|

autor zdjêcia:
Erazm Cio³ek
¼ród³o:
Fotorzepa
Henryk
Siemiradzki, Popiersie brodatego mê¿czyzny
w prawym profilu, 1875, olej, p³ótno,
43 x 35

autor
zdjêcia:
Erazm Cio³ek
¼ród³o:
Fotorzepa
Leon
Wyczó³kowski, Autoportret,
1902, olej, tektura, 45 x 68

¼ród³o:
Fotorzepa
Leon
Wyczólkowski, O³tarz z
krucyfiksem królowej Jadwigi w Katedrze Wawelskiej, 1912, pastel,
fragm. akwarela, 55 x 41
+zobacz
wiêcej
|
Najwa¿niejsza
sto³eczna galeria po raz
kolejny robi widzom prezent na Gwiazdkê:
daje im, co lubi wiêkszo¶æ.
Czyli - sztukê przedstawiaj±c±,
zrozumia³±, przy tym mi³±
dla oka.
Eksponaty
wypo¿yczono z kolekcji
Krzysztof Musia³a. W³a¶ciciel
zbioru od lat dzieli czas miêdzy
Toskaniê, Andaluzjê
i Warszawê. Przez ostatnie
20 lat zebra³ oko³o
700 obiektów. W Zachêcie
wyeksponowano nieca³±
setkê. Drug±
czê¶æ -
powojenn±
sztukê
figuratywn±-
od jutra mo¿na
ogl±daæ
w galerii aTAK. Za dwa miesi±ce
bêdzie
tam prezentowana wspó³czesna
abstrakcja. Wszystko ze zbiorów Musia³a.
Na
Zachodzie kolekcjonerzy chêtnie
udostêpniaj±
swe skarby szerokiej publiczno¶ci.
Pokaz w presti¿owych galeriach
jest nobilitacj± zbioru,
¶wiadectwem jego klasy.
W Polsce podobny trend dopiero siê
rozkrêca.
Charakter
pokazu w Zachêcie w g³ównych
zarysach okre¶la tytu³:
"Portret, pejza¿,
martwa natura. Od Siemiradzkiego do Czapskiego". Wed³ug
mnie wyró¿nia go intymno¶æ.
Nie ma tu monumentalnych prac wykonywanych pod klienta. Ton nadaj±
autoportrety, niedu¿e
kompozycje krajobrazowe i kobiece akty.
W¶ród
rysunków i drobnych prac na papierze, zgrupowanych w Ma³ym
Salonie, zachwyci³y mnie
dwie panie. Rozebrane. Pozbawione detali, a przez to - uosabiaj±ce
wszystkie kobiety ¶wiata.
Gustaw Gwozdecki "Aktem" z 1919 roku pok³oni³
siê Modiglianiemu: kobiece
cia³o ujête
w miêkkie, ³ukowate
linie. Delikatne, szare tony skontrastowa³
kilkoma czarnymi krechami. Z kolei Joachim Weingart zderzy³
szkicowo kontury dziewczêcej
sylwetki mocnymi, ró¿owawymi
plamami. Ale farba nie wype³nia
ca³ej
formy - po³o¿ona
zosta³a
jakby od niechcenia, fragmentarycznie.
W
dalszych pomieszczeniach króluje malarstwo, "doprawione"
rze¼b±.
Oldze Boznañskiej po¶wiêcono
a¿ dwie ¶ciany
- bo te¿
zestaw wizerunków i martwych natur tej autorki na takie wyró¿nienie
zas³uguje.
Ona sama te¿
siê
pojawia, na "Autoportrecie z pêdzlem
i kwiatami" (1906 rok). Rzadko kiedy "szara malarka"
tworzy³a
kompozycje w tak weso³ej,
¿ywej
gamie: szmaragdowa plama w tle, za g³ow±
artystki; b³êkitny
roboczy fartuch; na pierwszym planie jaskrawoczerwony bukiet w wazie.
W pogodnym nastroju jest te¿
bohaterka, dzier¿±ca
w d³oni
swój atrybut - pêdzle.
Natomiast
na twarzy Dagny Juel Przybyszewskiej rysuje siê
melancholia. Tak± zobaczy³
j± w 1899 roku Stanis³aw
Wyspiañski. Jak wiadomo,
muza uwielbiana przez kilku artystów ¼le
wybra³a mê¿a.
Piêkny, uduchowiony portret
Wyspiañskiego, narysowany
czarn± kredk±,
doskonale oddaje stan ducha modelki (nawiasem mówi±c,
Dagny nazywano "Duch±").
|