ROZMOWA Agnieszka Morawiñska, dyrektorka Galerii Zachêta

Nieznana sztuka Ameryki

2006.09.22 Rzeczpospolita

Dzi w Zachêcie zostanie otwarta nietypowa wystawa: "Czarny alfabet - konTEKSTY wspó³czesnej sztuki afroamerykañskiej".

 

Agnieszka Morawiñska

(c) MARCIN £OBACZEWSKI

Xaviera Simmons "Bez tytu³u" (Powrót st³umionego). Kadr z filmu wideo, 2005 r.

(c) ZACHÊTA/DZIÊKI UPRZEJMO¦CI ARTYSTKI

Nick Cave "Kostium d¼wiêkowy". Rêcznie szyte materia³y, 2006 r.

(c) ZACHÊTA/JACK SHAINNAN GALLERY NOWY JORK

Rz: Coraz czê¶ciej w galeriach sztuki wspó³czesnej mo¿na ogl±daæ obiekty bardziej pasuj±ce do muzeów etnograficznych lub gabinetów osobliwoci. Kuratorzy poluj± na twórczo¶æ spoza wp³ywów kultury zachodniej. Co jest tego przyczyn± - chêæ zaskoczenia odbiorców, poszukiwanie odmiennoci?

AGNIESZKA MORAWIÑSKA: Kuratorów i odbiorców fascynuj± nieznane dot±d terytoria, bo wypali³ siê modernizm. Ten pr±d, wszechobecny jeszcze do lat 70. ubieg³ego wieku, zak³ada³ istnienie artystycznego centrum oraz artystycznych norm. Czyli - kultywowa³ klasyczny model hierarchii sztuk. Z tymi ograniczeniami dzisiejsza kultura siê nie zgadza. Zaczê³o siê od konceptualizmu, który propagowa³¿norodno¶æ i wielostronno¶æ wypowiedzi artysty, a przede wszystkim uwidoczni³ lekcewa¿one dotychczas i ukrywane zjawiska. Na przyk³ad sztukê pozaeuropejsk±, twórczo¶æ mniejszoci, prace kobiece. S³owem, zainteresowa³ siê "innym". W efekcie sztuka poszerzy³a siê o rozmaite, dotychczas niewidzialne czy raczej nieuwidocznione tradycje. Ta tendencja trwa co najmniej 30 lat. W tym czasie, to, co by³o marginesem i odkryciem, powoli przeniknê³o do g³ównego nurtu sztuki.

Zaniechano te¿ nauki warsztatu... Coraz czê¶ciej artyci siêgaj± po kamerê cyfrow±, co nie wymaga specjalnych umiejêtnoci.

Bo bardziej liczy siê to, co twórca ma do przekazania, o czym nam mówi. Wcale mi nie przeszkadza, ¿e tak wielu artystów u¿ywa dzi wideo lub fotografii. Uwa¿am, ¿e jeli rodki wyrazu upodabniaj± siê do siebie, wyra¼niej widaæ lokaln± specyfikê. Przez uniwersalne zagadnienia i tematy przezieraj± problemy mniejszoci, sprawy indywidualne.

Kiedy dzielono sztukê na wysok± i nisk±. Ten podzia³ dawno siê zatar³. Dlaczego tak siê sta³o?

Cech± wspó³czesnej sztuki sta³a siê podró¿ ku nowym estetykom. Pojawi³y siê te¿ dodatkowe aspekty - nowe technologie, upodobanie do fragmentarycznoci i do cykli, zwrócenie uwagi na prace nieskoñczone, nawet ledwo zaczête. Jednoczenie mechanizmy i instytucje dawniej dzia³aj±ce tylko w wielkich artystycznych centrach rozprzestrzeni³y siê na peryferie. I tak, obok Biennale Sztuki w Wenecji i Sao Paulo, swoje biennale ma Tirana, Stambu³, Tajwan, Dakar... Trudno wszystkie przegl±dy wyliczyæ, z roku na rok powstaje ich coraz wiêcej.

To gdzie jest dzi stolica sztuki?

W globalnej wiosce.

Widzielimy ju¿ w Polsce wystawy Chiñczyków, Meksykanów, Australijczyków i Uzbeków. Teraz przysz³a kolej na Afroamerykanów. Jak pani s±dzi - Polacy odbior± ich pokaz jako kulturow± ciekawostkê czy oceni± jako sztukê?

Mam wra¿enie, ¿e wszyscy ludzie ciekawi wiata mog± poprzez te wystawy zajrzeæ w obce sobie regiony. Tym razem zapraszamy w nieznane rewiry Ameryki. Poka¿emy inny jej wizerunek, odbiegaj±cy od oswojonego, stereotypowego wyobra¿enia. Podkrelilimy to w tytule wystawy: "Czarny alfabet - konTEKSTY wspó³czesnej sztuki afroamerykañskiej". Przedstawimy sztukê nigdy u nas nieprezentowan±; artystów, którzy opowiadaj± o swoich bardzo specyficznych problemach w³asnym jêzykiem plastycznym. Ich twórczo¶æ odnosi siê do dzisiejszej sytuacji Afroamerykanów, ale te¿ prowadzi dialog z ich tradycj± otrzyman± w spadku po kolonializmie. Mówi± o tym np. wycinanki Kary Walker. Na stare bol±czki nak³adaj± siê kwestie wspó³czesne - co przejawia siê m.in. w dzie³ach Glenna Ligona poruszaj±cego problemy gejowskie. Oczywicie, nie mo¿na zaprezentowaæ kultury Afroamerykanów bez rytmu i muzyki. Tote¿ wystawie bêd± towarzyszyæ wystêpy hiphopowców. A podczas wernisa¿u wyst±pi DJ z programem inspirowanym instalacj± z³o¿on± z ok³adek p³yt.

. Czy przyjad± artyci?

Najwiêksz± atrakcj± bêdzie w³anie obecno¶æ a¿ 14 autorów. Dla nich to te¿ przygoda. Wiêkszoci nie staæ na podró¿ do Warszawy - jednak strona amerykañska uzna³a wystawê za tak wa¿ne wydarzenie, ¿e zg³osi³o siê wielu sponsorów. Koszty przylotu i pobytu artystów pokry³a organizacja Trust for Mutual Understanding; Victor Ashe, ambasador USA w Polsce, obj±³ ekspozycjê honorowym patronatem; Fundacja Kociuszkowska sfinansowa³a podró¿e Marii Brewiñskiej, kuratorki wystawy ze strony Zachêty. Wsparcia udzieli³ tak¿e nasz minister kultury, przyznaj±c specjalne dofinansowanie. Mam nadziejê, ¿e pokaz zmieni nasze wyobra¿enia o "czarnej" Ameryce. Dot±d nasza popularna wiedza ogranicza³a siê do lektury "Chaty wuja Toma" i s³uchania soulowej muzyki. Ta wystawa poka¿e wiat wspó³czesny, jakiego nawet bywali w USA Polacy nie maj± okazji poznaæ z bliska.

rozmawia³a Monika Ma³kowska

Wystawa "Czarny alfabet - konTEKSTY wspó³czesnej sztuki afroamerykañskiej" bêdzie otwarta do 19 listopada

http://www.rzeczpospolita.pl/