"Blask kamienia" Igora Mitoraja i Costanzo Costantiniego

Andrzej Osźka  2003.12.23 19:34 Gazeta Wyborcza

Igor Mitoraj, Costanzo Costantini "Blask kamienia". Wydawnictwo Literackie Andrzej Osźka

KSIӮKI


¤  Blask kamienia

Blask kamienia - to brzmi poetycznie. Tymczasem chodzi o rzecz konkretn±, co Mitoraj w tej ksi±æce wyjania. Oparciem dla niego nie jest w sztuce idea, nawet idea piźkna. "Nie jestem filozofem, lecz rze¼biarzem" - mówi, gdy go o piźkno pytaj±. Istotne jest dla niego tworzywo: br±z, æelazo, trawertyn, a przede wszystkim marmur. Kamień ten w szczególny sposób poch³ania, a zarazem odbija wiat³o, jakby dawa³ blask. W greckich kopalniach na Paros nazywaj± marmur "lychnites" - "wiat³onony".

Mitoraj osiedli³ siź w okolicy, gdzie znajduje siź najwaæniejsze chyba na wiecie centrum obróbki marmuru - w Pietrasanta ko³o Carrary, w Alpach Apuańskich.

Z tych gór od tysiźcy lat czerpie siź materia³y na budowle i rze¼by Rzymu, Florencji, Mediolanu i wielu innych, bardzo nieraz odleg³ych miast. Tutaj przyjeædæaj± z róænych stron artyci, by szukaę dla siebie odpowiednich bloków kamienia. Micha³ Anio³, choę najs³awniejszy, bynajmniej nie by³ pierwszy. Tutaj pracuj± setki warsztatów kamieniarskich, gdzie tnie siź marmur, wytwarza z niego detale architektoniczne, kopiuje stare dzie³a oraz wykonuje nowe - wed³ug projektu artystów, pod ich kierunkiem.

Tak, jak to zawsze by³o.

W Pietrasanta, które nazywano Ma³ymi Atenami, Mitoraj ma od dawna sw± pracowniź, od 2001 roku jest honorowym obywatelem miasta.

 

Klimat tego miejsca wyra¼nie bardziej mu odpowiada niæ uczestnictwo w wiatowym æyciu artystycznym i jego imprezach. Sztuka Mitoraja jest inna niæ ta, która na uæytek imprez powstaje. On nie tworzy „newsów”, lecz obiekty, które bior± siź z trwania i s± tak zrobione, æeby trwa³y.

u


http://www1.gazeta.pl/wyborcza/0,0.html