|
Spotkanie w Warszawie - wywiad z W³adys³awem
Pawelcem
2004.11.23
Nasza Polonia
|

Portret W³adys³awa
Pawelca / Foto. Gosia Stepien
|
|
6 Grudnia 2003 roku w Galerii Six Images w Amsterdamie dby³o
siê otwarcie ekspozycji Pana
W³adys³awa
Pawelca, w obecnym momencie ju¿
80-cio letniego staruszka, który z
powodów zdrowotnych niestety nie móg³
byæ obecny na swoim wernisa¿u.
|
Fotografik
i prekursor sztuki erotycznej w purytañskim
i komunistycznym kraju, jakim w owych czasach by³a
Polska, zajmowa³
siê 40 lat fotografi±.
W latach 70-tych i 80-tych fotografowa³
nagie kobiety.
W
styczniu 2004 bêd±c
w Warszawie odwiedzi³am
Pana Pawelca w jego mieszkaniu na Mostowej i poprosi³am
o udzielenie mi wywiwdu, co oczywi¶cie
uczyni³ chêtnie.
Panie W³adys³awie
fotografowa³ Pan w latach
70-tych i 80-tych nagie kobiety, czy móg³by
Pan opowiedzieæ mi jaki¶
mi³y epizod, wspomnienie
o sobie, o faworytkach Pañskich
modelkach, o swojej pracy?
Moja
droga do fotografii by³a
do¶æ ¿mudna,
dochodzi³em do niej poprzez
kilka innych zawodów, w koñcu
odnalaz³em siê
w fotografii i to by³
najpiêkniejszy i najd³u¿szy
okres w moim ¿yciu. Przeszed³em
ca³± drogê
od fotoreportera prasowego, potem cz³onka
Zwi±zku Fotografików,
do momentu gdy zacz±³em
dzia³aæ
jako "wolny strzelec", trwa³o
to co prawda. Ka¿d±
pracê, któr± wykonywa³em
stara³em siê
robiæ z pasj±,
pó³¶rodki mnie nie interesowa³y.
Dlaczego wybra³
Pan erotyczn± fotografiê,
co by³o w tym takiego
specjalnego, co Pana pasjonowa³o,
czy to by³y kobiety, czy
ich nagie cia³o, czy mo¿e
piêkno kobiecego cia³a?
Z³o¿y³y
siê na to ró¿ne
przyczyny, ja w³a¶ciwie
zawsze dobrze rozumia³em
siê z kobietami i to by³
w³aciwie czynnik, który
da³ mi pó¼niej
w rekê atut ¿eby
ten gatunek fotografii uprawiaæ.
Kobieta jest z natury istot±
kruch±, delikatniejsz±
ni¿ mê¿czyzna
i maj±c z ni±
do czynienia nie mo¿na
siê poruszaæ
jak s³oñ
w sklepie z porcelan±.
Jeszcze
jako ch³opiê,
takie nieletnie, by³em
przez panie g³askany po
g³ówce, by³em
jakim¶ takim ulubieñcem
pañ.
Mam
t± cechê
i w³a¶ciwo¶æ,
¿e potrafiê
rozumieæ kobiety i
to u³atwia kontakty. Tego
rodzaju fotografia jak Akt, tym bardziej musi istnieæ
ta platforma porozumienia miêdzy
fotografem a modelk±,
chodzi o to, ¿eby panowa³a
ta w³a¶ciwa
atmosfera na planie zdjêciowym.
Wszystko bazuje na zaufaniu wzajemnym, poza tym sposób prowadzenia
modelki na planie - ja staram siê
to robiæ delikatnie. Moje
polecenia, trudno to nawet nazwaæ
polecenia, jakie¶ propozycje:
w prawo, w lewo, wy¿ej,
ni¿ej, rêka, noga, staram
siê przekazywaæ
ustnie bez dotykania modelek. One to docenia³y, wiêc
mog³em z nimi zrobiæ
du¿o wiêcej
interesuj±cych zdjêæ.
Tu jest taka cienka nitka wzajemnego porozumienia, musi byæ
prawie niewyczuwalna, prawie niewidoczna, ale musi istnieæ.
A czy zdarza³y siê
Panu modelki z którymi nie móg³
siê Pan zkomunikowaæ,
praca stawa³a siê
trudna, a sesja by³a nieudana?
Tak,
by³y takie sytuacje, kiedy
nawet dziewczyny o bardzo dobrych fizycznych warunkach, ¿e
tak powiem, fizycznie bardzo atrakcyjne, ja nie mog³em
przezwyciê¿yæ
tej bariery sztuczno¶ci,
które mnie jak by parali¿owa³y
i w takiej sytuacji po paru próbach musia³em
bezowocnie rezygnowaæ.
Ja pracowa³em w tej minionej
epoce, za ustroju komunistycznego i z tymi modelkami, które by³y
wy³±cznie amatorkami,
wtedy nie istnia³o co¶
takiego jak agencje, gdzie mo¿na
by³o sobie pój¶æ,
przejrzeæ jaki¶
katalog i za³atwiæ
to w taki sposób jak jest przyjête
na ¶wiecie.
|

Ok³adka ksi±¿ki

Foto. W³adys³aw
Pawelec

Foto. W³adys³aw
Pawelec

Go³a pupa
/ Foto. W³adys³aw
Pawelec

W³adys³aw
Pawelec i Gosia Stepien / Foto. Gosia
Stepien
|
Jak
Pan w takim razie znajdowa³
swoje modelki?
Robi³em
to sam, poprzez znajomych, przyjació³,
czasem przypadkowo spotkana osoba na wernisa¿u,
czy na jakiej¶ imprezie, ja
nawi±zywa³em
kontakt. Zwykle dochodzi³o do
jakiego¶ spotkania i próbowali¶my
wtedy pozytywnie t± pracê
kontynuowaæ dalej, co w wiêkszo¶ci
wypadków siê udawa³o.
Muszê dodaæ,
¿e zawsze by³em
bardzo wybredny, stawia³em wysokie
wymagania wobec modelki, bo tu miêdzy
modelk± a fotografujacym jest
na planie wzajemna zale¿no¶æ,
zadaniem fotografa jest inspirowaæ
modelkê, ale z drugiej strony
dobra modelka inspiruje fotografa. Stara³em
siê dobieraæ
bardziej otwarte i szczere, które opowiadaj±
mi ró¿ne historyjki. - Wie Pani,
kobieta ma takich dwóch powierników, jednym to jest fryzjer, a drugim
to jest fotograf.
Czy
utrzymuje Pan kontakt ze swoimi modelkami? Czy odwiedzaj±
Pana?
Tak, tak,
co prawda, to ju¿ niektóre to
s± starsze panie, bo pamiêtam,
¿e wspó³pracowa³em
z nimi w latach 70-tych, to ju¿
jest szmat czasu. Dzisiaj, to ju¿
panie emerytki, albo takie, które siê
do tego zbli¿aj±.
Ten kalendarzyk, który Pan opublikowa³
w poczatkach lat 80-tych, który wzbudzi³
tak± sensacjê,
jak to Pan osobi¶cie wspomina?
No... muszê
powiedzieæ, ¿e
ten kalendarzyk zrobi³ wiêcej
sensacji i halasu ni¿ siê
spodziewa³em, sprawa wykroczy³a
echem daleko poza Polskê, tutaj
te¿ by³a
dyskusja w gazetach, jedni pisali tak, drudzy inaczej i w radiu te¿
na ten temat siê wypowiadano,
no ale ja niespodziewa³em siê,
¿e ten temat podchwyc±
korespondenci zagraniczni pracujacy w Warszawie i sprawa posz³a
w ¶wiat o tym kalendarzu jako
pierwszym za ¯elazn±
Kurtyn±.
Zaczê³y
pisaæ proszê Pani agencje ¶wiatowe,
wszystkie du¿e magazyny od Szpigla
Szterna, francuskie gazety, amerykañskie,
zrobi³o to du¿y
rozg³os, nawet mam jeszcze gdzie¶
stronê z arabskiej gazety z
Kuwejtu.
Takiego
rozg³osu i reklamy ja bym sobie
nigdy nie wykupi³ za pieni±dze
które zarabia³em.
Jak
wp³ywa³a
Pana praca na Pañskie ¿ycie
rodzinne?
Moja ¿ona
jest ³agodnego usposobienia,
wiêc po prostu stara³em
siê jej wyt³umaczyæ
o co w tym wszystkim chodzi, przyjê³a
to, ¿e tak powiem z pogod±
ducha. Sam z reszt± ile¶
tam razy dawa³em jej w rêkê
aparat i namawia³em ¿eby
próbowa³a pracowaæ
ze mn±, kilka razy próbowa³a,
ale stwierdzi³a, ¿e
to jest trudne i ¿mudne zajêcie
i da³a sobie spokój.
Ja ¿onie
zawdziêczam to, ¿e
stworzy³a mi warunki, ¿e
mog³em zajmowaæ
siê moj±
prac± i to z jakim¶
skutkiem, wielu innych w mojej sytuacji mog³oby
mieæ piek³o
w domu z powodu zazdrosnej partnerki, zreszt±
proszê Pani mój amerykañski
album ZOFIA, który wydano w Kaliforni w 1986 bodaj¿e
roku, to zadedykowa³em ¿onie,
a dedykacja brzmi: Mojej ¿onie
Irenie najbardziej wyrozumia³ej
kobiecie ¶wiata.
A gdyby Pan mog³ przekazaæ
wiedzê m³odym
fotografom, tym którzy zaczynaj±
fotografiê erotyczn±,
co by Pan im poleca³, jakie
mia³by Pan dla nich rady?
Je¶li
ma siê do czynienia z kobietami,
to w³a¶ciwa
relacja do kobiet. W mojej ksi±¿ce,
która siê tutaj ukaza³a
w jêzyku polskim, taka w polskim
jezyku monografia fotografii aktu, jeden z rozdzia³ów
ja zatytu³owa³em
" Trzymaj rêce na kamerze".
My¶lê,
¿e to bardzo pomaga jesli kto¶
chce powa¿nie zajmowaæ
siê tego rodzaju fotografi±.
Czy
wobra¿a³
by Pan siebie fotografujacego akt mêski?
Jak na pocz±tku
wspomnia³em bli¿sze
mi by³y kobiety ni¿
me¿czy¼ni,
mo¿e dlatego, ¿e
by³em fizycznie bardziej delikatny,
zawsze razi³a mnie u kolegów
ta mêska brutalno¶æ,
czesto agresja, ceni³em sobie
bardziej t± ³agodno¶æ
kobiet.
Czy
Pan fotografuje w tym momencie ¿ycia?
Nie, ja
mam powa¿ne problemy ze zdrowiem,
to sk³oni³o
mnie ¿eby zawiesiæ
kamerê na haku, chocia¿
od czasu do czasu ci±gnie mnie
jeszcze, wyci±gam swojego starego
Nikona F3, po prostu tak dla wprawy dla wspomnieñ,
staram siê przystrzeliwaæ
strzelbê, jak to siê
mówi - ¿eby nie zardzewia³a.
Jak
Pan jeszcze spêdza wolny czas?
Ja nie potrafiê
¿yæ
bez jakiej¶ aktywno¶ci,
staram siê byæ
zajêty, nie wiem co to jest
nuda, nie zajmujê siê
liczeniem much na suficie, ja w tej chwili zajêty
jestem pisanie wspomnieñ swoich,
s±dzê,
¿e mam sporo do powiedzenia
o swoim ¿yciu ... wojna, za
m³odu mieszka³em
na Kresach Wschodnich, prze¿y³em
okupacjê, pó¼niej
ta krêta i ¿mudna
droga do tej pracy zawodowej, nazwijmy to umownie kariery w tej dziedzinie
w której zrobi³em, tak ¿e
jest chyba o czym pisaæ, szkoda
by by³o gdyby to posz³o
w zapomnienie.
¯yczê
Panu du¿o sukcesu w zwi±zku
z Pana ksi±¿k±
i mam nadzieje, ¿e wkrótce uka¿e
siê na rynku i wszyscy bêdziemy
mogli j± przeczytaæ.
Dziekujê.
Postaram siê nie zawie¶æ.
Gosia Stepien
W³adys³aw
Pawelec, prekursor
erotycznej fotografii w Polsce zmar³
28 pa¼dziernika
2004.
|