Potwór obdarzony talentem

Joanna Kilian, Londyn 2005.03.25 18:50 Gazeta.pl

Obrazy z czterech ostatnich lat ¿ycia Caravaggia ze szczególn± si³± trafiaj± do wspó³czesnego widza. S± gorzkie, bezporednie, buntownicze i ekscentryczne

W londyñskiej Tate Britain trwa w³anie wystawa trzech gigantów sztuki koñca XIX w. - Whistlera, Turnera i Moneta, a w Tate Modern - klasyka wspó³czesnoci Josepha Beuysa. Jednak najwiêksze t³umy przyci±gaj± obrazy Caravaggia namalowane cztery wieku temu. Aby zobaczyæ wystawê w National Gallery, trzeba staæ w wielogodzinnych kolejkach.

To wystawa o mistrzostwie w malowaniu bólu. Po raz pierwszy pokazano wy³±cznie obrazy namalowane w ostatnim, najbardziej dramatycznym okresie ¿ycia Caravaggia, podczas czterech lat jego ucieczki z Rzymu do Neapolu, na Maltê i na Sycyliê. To one ze szczególn± si³± trafiaj± do wspó³czesnego widza. S± gorzkie, bezporednie, buntownicze i ekscentryczne. Te obrazy wysz³y spod pêdzla artysty zaledwie trzydziestokilkuletniego, a wydaj± siê tak podobne to wstrz±saj±cych dzie³ sêdziwego Tycjana czy starego Rembrandta. Pó¼ny Caravaggio, którego hiszpañski pisarz XVII w. nazwa³ "potworem obdarzonym geniuszem i talentem", jest dla widza XXI w. najdoskonalszym ucielenieniem idei artysty przeklêtego - artiste maudit.

Zmar³ tak marnie, jak ¿y³

W 1606 r. podczas podczas gry w pi³kê Caravaggio w k³ótni miertelnie rani³ Ranuccia Tomassoniego z miasta Terni. Sam ciê¿ko ranny, uciek³ z Rzymu. Skazano go na karê mierci - wyrok taki oznacza³ wówczas pozwolenie na natychmiastowe jego wykonanie, wszêdzie i przez kogokolwiek. Ucieka³ a¿ do Neapolu, na Maltê i Sycyliê. W 1609 r. zosta³ napadniêty w Neapolu i raniony w twarz. Tu dotar³a do niego wiadomo¶æ o papieskim u³askawieniu. W drodze powrotnej do Rzymu, chory na febrê, "zmar³ marnie, tak samo jak marnie ¿y³" - napisa³ XVII-wieczny biograf.

Wystawa daje jedyn± okazjê zobaczenia obok siebie 16 dzie³ rozsianych po wiecie - od "Ukrzy¿owania wiêtego Andrzeja" (dzi w amerykañskim Cleveland), do "Wskrzeszenia £azarza" przechowywanego wci±¿ w prowincjonalnej Messynie, gdzie zosta³o namalowane.

Otwiera j± "Wieczerza w Emaus" z National Gallery - jedyne dzie³o z wczeniejszego rzymskiego okresu, czasu najwiêkszej popularnoci Caravaggia. Wystarczy przyjrzeæ siê drugiej "Wieczerzy w Emaus" namalowanej zaledwie sze¶æ lat pó¼niej w Neapolu, by zrozumieæ gwa³towno¶æ przemiany.

M³odzieñczy Chrystus z wczesnego obrazu starzeje siê na naszych oczach. Smakowit± ucztê z miêsem i koszem owoców zastêpuje prosty, ch³opski posi³ek z chlebem tylko i winem. Dukt pêdzla staje siê szybki, nerwowy, zamaszysty; barwy - wyra¼nie zgaszone. Caravaggio bada granice ludzkiego cierpienia i popiesznie przelewa swoj± wizjê na p³ótno. Mrok k³adzie siê cieniem na postaciach, pustka zajmuje dwie trzecie wszystkich niemal sycylijskich i maltañskich kompozycji, przywodz±c na myl znikomo¶æ ludzkiego losu i niepokoj±c± si³ê nieznanego. Na londyñskiej wystawie niektóre obrazy pozbawione s± ram, brakuje te¿ jakiegokolwiek pisemnego komentarza - tytu³ów, dat i miejsc przechowywania dzie³. Dziêki temu obrazy dzia³aj± szczególnie bezporednio, wspó³czenie, przejmuj±co.

Lito¶æ Dawida

W ostatniej sali londyñskiej wystawy znalaz³ siê tylko jeden obraz - namalowany tu¿ przed mierci± artysty w 1610 r. Dawid trzyma w rêku ociekaj±c± krwi± g³owê Goliata. Biograf zanotowa³, ¿e Caravaggio sportretowa³ tu siebie pod postaci± obciêtej g³owy o rozpaczliwie otwartych ustach. Ale Dawid nie wygl±da jak zwyciêzca, jest raczej pe³en litoci dla swej ofiary i nieokrelonego smutku. Byæ mo¿e obraz by³ rodzajem wyznania winy, skruchy, b³aganiem skazañca o u³askawienie? Dawid stoi jak klasyczna kamienna rze¼ba Apolla, jak personifikacja Sprawiedliwoci. Jego makabryczne trofeum mrozi krew w ¿y³ach widza, zamieniaj±c go na chwilê w kamieñ.

"Caravaggio. Ostatnie lata", 23 lutego-22 maja, National Gallery w Londynie

http://serwisy.gazeta.pl/wyborcza/0,0.html