Zygmunt Broniarek

 

PLOTKI PLOTKI I GRUBE RYBY -

 

Rok VII Warszawa, (328)

 

Brueghel w Wilanowie

 

To najprawdopodobniej "wysyp" imprez przed wakacjami. Dla mnie zacz si on 3 czerwca aukcj w Galerii SD w Wilanowie na rzecz Stowarzyszenia "Siedlczanie Dzieciom".

 

Skrt "SD" oznacza dwa nazwiska - Elbieta SAWCZUK i Maria DZIOPAK. Obie s businesswomen - pani Elbieta jest wacicielk restauracji "Puszkin" w Warszawie i znawczyni sztuki, a pani Maria - take artyst malarzem, hodujc pejzaom o ywych, ciepych kolorach, jak by wyjtych ze snu o "rajskim ogrodzie". Aukcj prowadzia pani Elbieta z wyej podpisanym, przy czym ten ostatni nie nacaowa si nigdy tak wielu uroczych policzkw pa, ktre byy gwnymi rajskimi (ju bez cudzysowu) istotami, podbijajcymi ceny i kupujcymi obrazy.

 

Wielk atrakcj aukcji bya obecno artysty malarza-plastyka i animatora kultury Dariusza Miliskiego i j ego ony Marzeny, ktrzy w Pawnej pod Lubomierzem w jeleniogrskiem prowadz Gospodarstwo Agroturystyczne. Ale nie jest to zwyke takie gospodarstwo. To rwnie miejsce, gdzie na artystw czekaj pracownie malarskie i rzebiarskie oraz studio fotograficzne. Jest tam take wdrowny teatr, w ktrym graj olbrzymie sztuczne postacie, uruchamiane specjaln maszyneri.

 

Sam pan Dariusz maluje znakomite obrazy w stylu brueglowskim, zwanym te wiejskim, poniewa Niderlandczyk Pieter Brueghel. ( 1528-69) malowa sceny z ycia wiejskiego ludu. Ale Dariusz Milliski swoje obrazy nasyca weso cudownoci. Jak wiadczy o tym np. umiechnity chopaczek ze skrzydami, siedzcy na barowym stoku na tle stogw zboa, trzymajcy jedn rk skrzypce oparte "na padoku", a drug kolorowego praszka, moe nawet drewnianego. Najciekawsze w tym wszystkim jest to, e Dariusz Miliski to dobry biznesmen, a nie przymierajcy godem artysta, czego dowodem by fakt, e on te zakupi kilka wystawionych na aukcj obrazw, oddajc na ni swj jeden. Razem dzieci otrzymay 11 tysicy z, a ja od nich tort sporzdzony przez jednego ze sponsorw siedleckich.

 

Votum separatum Ludwika Dorna

 

W trzy dni pniej, tj. 6 czerwca, w Domu Dziennikarza, a raczej w piknym ogrodzie tego Domu - Konkurs Gotowania Dziennikarzy pt. ,,Tajniki Kuchni Dziennikarskiej". Do Konkursu tego, urzdzanego co roku od kilku lat, jego organizatorka, prezes firmy promocyjnej "Media Trend", Monika Mizieliska-Chmielewska, jedna z najbardziej efektywnych businesswomen Warszawy, wprowadzia novum. Dotychczas gotowali politycy, a oceniali ich dziennikarze. Tym razem gotowali dziennikarze, a oceniali ich politycy. I to jakie tuzy: Katarzyna Piekarska (SLD), Wadysaw Frasyniuk (Demokraci), Ludwik Dorn (PiS) i Bronisaw Komorowski (PO). Gotoway cztery pary: Marcin Zimoch i Jarosaw Gugaa; Wojciech Nomejko i Ewa Godlewska-Bunda; Jolanta Fajkowska i Danuta Holecka; oraz Robert Mazurek i Igor Zalewski.

 

Ju we wczesnym stadium gotowania Ludwik Dorn zaprotestowa przeciwko dolewaniu oleju przez panie Fajkowsk i Holeck do tworzonej przez nie potrawy -, montawki swojskoeuropejskiej". Wywoao to uwag prowadzcego Konkurs, Macieja Orosia, nastpujcej treci: czy jurorzy maj prawo miesza si do samego procesu GOTOWANIA czy te maj si kierowa smakiem potrawy GOTOWEJ ? On zdecydowa, e wana jest ta druga wersja. Ale Ludwik Dorn, to twarda szuka i kiedy jury wybrao par Fajkowska - Holecka, on zgosi votum separatum. Wedug niego, Konkurs powinna byawygra para mska - Mazurek i Zalewski (obaj z "Wprost"). Sprawa, na szczcie, nie trafia ani do Sdu Najwyszego ani do Trybunau Konstytucyjnego.

 

Recital Tadeusza Drozdy

 

Z ulicy Foksal (Dom Dziennikarza) na ulic Marszakowsk rg witokrzyskiej - nie daleko, zdymy wic na pewno do Kino-Teatru Bajka, prowadzonego obecnie przez koncern ITI (TVI~, zwaszcza, e mamy dwa dni przerwy. Bo tam dopiero 8 czerwca odbywa si spektakl Teatru Jednego Aktora Tadeusza Drozdy (to moja nazwa, nie jego). Przez prawie dwie godziny Drozda mwi, piewa, niemal taczy, wywoujc raz po raz wybuchy miechu.

 

No bo prosz (cytuj z pamici, a niektre puenty, ktre zapomniaem, dorabiam - Tadziu przepraszam). Poniewa na sali jest profesor Zbigniew Religa, to Drozda od razu "Profesor Religa ma najwiksze szanse, bo nard jest religijny". O wyszoci Polakw nad Amerykanami: "Oni maj to oddzielnie - McDonalda i disneyowskiego Kaczora, a my jestemy bogatsi, bo mamy to razem w jednych wyborach - Kaczora Donalda". Albo: "Wszdzie na wiecie buduje si tunele POD rzekami albo POD wszelk inn wod - na przykad pod kanaem La Manche. My budujemy tunele WZDU rzek, tak jak w Warszawie - tunel WZDU Wisy. Jest ju nawet pomys, eby budowa wzdu rzek - MOSTY". Albo: "Ciko teraz z kabaretami. Za komuny nie wolno byo gada, a teraz wolno gada wszystko, tylko nie ma do kogo". Albo: "Mamy coraz wicej komisji sejmowych od przeszoci. Wkrtce ma powsta komisja sejmowa dla zlustrowania Bolesawa Chrobrego".

 

Mona by tu doda, e naleao by take zlustrowa Wand: czy to ona nie chciaa Niemca czy moe Niemiec jej. "A wic ja - cignie Drozda - postanowiem sam si zlustrowa. Stanem przed lustrem i zaczem si zastanawia, jakie tajemnice pastwowe zdradziem NRD-owcom, bo do RFN-u jecha nie mogem. Raz wic pojechaem do Berlina i pij z NRD-owcami piwo. Rumuskie. Rumuskie ? Tak, rum z wdk. Oni mnie pytaj, jaka jest polska armia. To ja im mwi, e mamy ju nawet podwodne kajaki. A w nich takie rakiety, e mog rbn we Wschodni Berlin i zrobi z niego miazg, a Zachodni - nawet tego nie zauway. I od tego czasu NRD-owcy przesiali mi stawia rumuskie piwo. Ale to i tak dobrze, bo przez cay czas gadali o jakiej Stasi".

 

Albo z innej beczki: "Przyjeda Bush do Warszawy, witaj go na lotnisku, a on mwi. Tak si ciesz, e jestem w Moskwie'. Zaraz podbiega do niego ten, co za niego myli - on ma takich dwch - i mu tumaczy, e jest w Warszawie. Ale Bush nie wie, o co chodzi kiedy wszyscy w Warszawie a o wizy . O jakie wizy ' - indaguje tego drugiego, co za niego myli. 'Polacy musz mie do nas wizy' - mwi ten drugi. 'To Visa Master Card im nie wystarcza ?'. 'Nie, Panie Prezydencie, nie wystarcza'. 'A jeeli kupi GOLDEN Visa Master Card to te nie ?'. 'Te nie'. 'To jaki wybredny nard"'. Albo: "Spada w Polsce przyrost naturalny. Nic dziwnego, bo modzi nie wiedz, jak si to robi. Pjdzie taki mody z mod na pla, poo si obok siebie i gadaj do siebie SMS-ami. W najlepszym razie mody poszuka na korpusie modej guzika ENTER, a nie znalazszy go, znw gada SMS-ami.

 

Albo nawet facet w rednim wieku. Haruje cay dzie, jedzie do domu, zatrzymuje si przy stacji benzynowej, eby na jutro nabra benzyny, bo jutro znowu harwa. Ale w sklepie przy stacji widzi kaset porno, wic j kupuje. W domu siada z on przed telewizorem, otwiera puszk z piwem i oboje ogldaj pornusa. Po jakim czasie mwi do on ~ Patrz Czesia! e im si chce! "'. Albo "Ludzie si pytaj, dlaczego jest tyle tych zagranicznych centrw handlowych w samym rodku Warszawy. Nie eby byli przeciwko tym centrom, ale tak z ciekawoci. Ot znam odpowied co do Niemcw. Niemcy umiej planowa na przyszo. Centra potrzebuj placw. No to w sierpniu i we wrzeniu 1944 roku Niemcy narobili tyle tych placw w Warszawie, e mog teraz budowa na tych placach swoje centra handlowe". I wreszcie. Pyta Drozda obecnych: "Jakie jest najszybsze zwierz w Polsce ?". Nikt nie wie. Na to on z triumfem: "Kuna z aglem".

 

 

Zygmunt Broniarek, Warszawa