|
Koncert Marizy, czyli dlaczego lubimy Fado?
2008.11.09
Nasza Polonia Zdarzaj±
siê niekiedy w naszym ¿yciu
koncerty, po których my¶limy,
¿e by³y
to najpiêkniejsze wydarzenia
artystyczne, w jakich dane nam by³o
uczestniczyæ. Wystêp
Marizy, ¶piewaj±cej
pe³ne emocji pie¶ni
fado, w Koninklijk Theater Carré (21 pa¼dziernika)
nale¿y w³a¶nie
do takich koncertów. Trudno
w³a¶ciwie
powiedzieæ na czym polega fenomen
muzyki fado i jej popularno¶æ
obecnie na ca³ym ¶wiecie,
nie tylko w Portugalii. Sami Portugalczycy zadaj±
sobie to pytanie. Szczególnie, ¿e
istot± tej sztuki jest w znacznym
stopniu poetycki tekst. Okazuje siê
jednak, ¿e mo¿na
nie rozumieæ jêzyka
portugalskiego i byæ jednocze¶nie
zafascynowanym muzyk± fado. Fado nazywane jest czasami portugalskim bluesem. Mo¿na siê równie¿ doszukaæ w nim podobieñstwa z greckim rebetiko, argentyñskim tango i andaluzyjskim flamenco. "They all stand on emotions" - wyja¶nia Mariza - "Fado is an emotional kind of music full of passion, sorrow, jealousy, grief, and often satire."
To
muzyka ulic miejskich, nocnych rozrywek i barów. Muzyka ludu, lecz bardzo
wysublimowana. Niekiedy poetyckie teksty fado mog±
posiadaæ bardzo g³êbokie,
ukryte tre¶ci, jak na przyk³ad
w pie¶ni José Afonso
Menino do bairro negro - powsta³ej
w Mozambiku, jeszcze w okresie kolonializmu i dyktatury. Ka¿de
niemal s³owo wiersza posiada
podwójne znaczenia i nawet znajomo¶æ
jêzyka portugalskiego mo¿e
okazaæ siê
niewystarczaj±ca dla pe³nego
zrozumienia przes³ania utworu. Klasyczne
pie¶ni fado ¶piewane
s± przez wokalistê
z dwiema gitarami. Wykonania Marizy bazuj±
jednak na ogó³ na akompaniamencie
trzech gitar: akustycznej, basowej i portugalskiej. W Teatrze Carre towarzyszyli
jej tak¿e perkusista oraz pianista,
graj±cy dodatkowo na tr±bce
(znakomitego Luisa Guerreiro na gitarze portugalskiej zast±pi³
nowy muzyk, którego Mariza przedstawi³a
jako najwybitniejszy talent w¶ród
m³odych, portugalskich gitarzystów).
Nie wszystkie pie¶ni mia³y
tê sam±
aran¿acjê
i nadal czê¶æ z nich wykonana
by³a wy³±cznie
z towarzyszeniem gitar. Artystka
przygotowa³a obszerny repertuar.
Zaprezentowa³a ponad 20 ró¿nych
pie¶ni. W¶ród
nich znalaz³y siê
najbardziej popularne jej przeboje, takie jak: Chuva, Meu
Fado Meu, Barco Negro, Cavaleiro Monge, Rosa
Branca (wykonana a¿ dwa
razy, bo równie¿ na bis), Primavera
oraz Oh gente da minha terra. Nie zabrak³o
utworów tanecznych, czysto instrumentalnej guitarriady, ale przede wszystkim
by³a to prezentacja lirycznej,
portugalskiej poezji ¶piewanej. Muzyka
fado zapada w duszê od pierwszego
us³yszenia. Próba jednak zanucenia
ulubionej pie¶ni - a ju¿
zw³aszcza w ca³o¶ci
- mo¿e sprawiaæ
pewien k³opot (choæ
byæ mo¿e,
udaje siê to Portugalczykom),
poniewa¿ ich melodie s±
niepokorne, oparte na zwodniczych modulacjach, a do tego, interpretowane
do¶æ improwizacyjnie przez artystkê.
Zmieniaj± siê
d¼wiêki
w powtórkach, zmienia siê d³ugo¶æ
melodii, dodatkowo te¿, melodie
pe³ne s±
charakterystycznych dla stylu, melizmatycznych ozdobników, co sprawia,
¿e ka¿de
wykonanie nabiera cech niepowtarzalnych. Inny
szczegó³ charakteryzuj±cy
interpretacje fado, to nieco improwizacyjne deklamowanie tekstu na d¼wiêkach
melodii - do¶æ szczególna sztuka,
któr± Mariza opanowa³a
do perfekcji. Rozpoczyna ona i prowadzi frazy, w nieuchwytny sposób rozmijaj±c
siê z warto¶ciami
rytmicznymi - podporz±dkowuj±c
muzykê wyrazowi tekstu, przy
czym melodia nie traci nic na precyzji wydobywanych d¼wiêków. Pie¶ni
fado, to portugalskie rytmy, przepiêkne
wspó³brzmienia harmoniczne i
ekspresyjne linie melodyczne. Czêsto
maj± one oryginaln±
budowê i s±
ma³ymi arcydzie³ami
formy. Nie lubi± sztywnych regu³,
prostych powtórek i symetrii. Przede wszystkim, unikaj±
konstrukcji: zwrotka - refren - zwrotka - refren. Tworz±
swoje w³asne regu³y,
sprawiaj±ce, ¿e
muzyka ta ma tyle uroku. Pierwszy
przyk³ad, wykonywana przez Marizê
kompozycja Chuva, do s³ów
i muzyki Jorge Fernando - jest wprawdzie 2-czê¶ciowa,
jednak pierwsza jej czê¶æ -
spokojna i do¶æ wolna - prezentuje
wy³±cznie strofy zwrotki. Refren
pojawia siê za to, a¿
dwa razy, w drugiej czê¶ci -
o¿ywionej i niemal tanecznej.
Je¿eli
jaki¶ fragment muzyczny, tak
jak refren, powtarza siê w pie¶ni
- przybiera on ró¿ne warianty
i nigdy nie jest wykonany jednakowo. Jest to do¶æ
istotne, poniewa¿ czêsto
zdarza siê, i¿
refren wystêpuje a¿
dwa razy z rzêdu pod koniec
pie¶ni (czasami nawet wiêcej
razy - jak na przyk³ad, dla
podkre¶lenia tanecznego charakteru
pie¶ni Rasa Branca).
Oddzielony
jest on jednak ³±cznikiem gitarowym,
który mo¿e byæ
nawet tej samej d³ugo¶ci
co refren, albo te¿, refren
czê¶ciowo grany jest wy³±cznie
przez gitary. Za ka¿dym razem
mo¿e to byæ
inny odcinek - co decyzuje o doskona³ej
wrêcz budowie pie¶ni
(sposób taki zosta³ u¿yty
w Meu Fado). Zmienia siê d³ugo¶æ linii melodycznej, a do tego sama melodia wykonywana jest inaczej - na przyk³ad z improwizacyjn± wokaliz± - tak jak w utworze Chuva. Równie¿ zwrotki podlegaja zmianom. W Meu Fado, w drugiej zwrotce gitara nawi±zuje przepiêkny dialog w chwilach milczenia Marizy.
Pie¶ni
czêsto rozpoczyna gitarowy wstêp,
który bywa w pe³ni oryginalny
- nie dubluje, ani fragmentu zwrotki, ani refrenu - w pie¶niach
Chuva i Meu Fado, nawi±zuje
on jedynie charakterem do refrenu. Bardzo
ciekawe s± te¿
zakoñczenia pie¶ni
- malutkie cody. Mo¿e to byæ
cytat pierwszych kilku d¼wiêków
zwrotki - tyle, ¿e w zwolnionym
tempie (tak, jak w Chuva) - tworz±cy
pêtlê
utworu, albo te¿ powtórzenie
kilkukrotne ostatnich s³ów pie¶ni
(ostatnie dwa takty w Rosa Branca dodaj±ce
temperamentu tej tanecznej pie¶ni).
Ka¿da praktycznie pie¶ñ
jest inna i obfituj±ca w kompozytorskie
pomys³y. Kto
nie s³ysza³
nigdy muzyki fado powinien pos³uchaæ
Meu Fado Meu - jednej z najbardziej popularnych pie¶ni
Marizy. Pe³nej ciep³a,
melancholii i nostalgii. W magiczny wrêcz
sposób przykuwaj±cej uwagê
s³uchacza do urzekaj±cych
fraz melodycznych, pe³nego g³osu
wokalistki i akompaniamentu gitar. Wykonywana jest bardzo p³ynnie,
w wolnym tempie. Budowa tej pie¶ni
wydaje siê byæ
do¶æ regularna, lecz posiada
ona równie¿ swoje unikalne elementy.
Zwrotki
koñcz±
siê wcze¶niej,
ni¿ wymaga³by
tego klasyczny wariant - maj±
7 taktów zamiast 8. (takt jest najmniejszym odcinkiem tekstu muzycznego
i reguluje miarê w utworze).
Takie skracanie lub wyd³u¿anie
muzycznych fraz w utworze jest wyró¿nikiem
fado i sprawia, ¿e muzyka ta
jest ¿ywa, wra¿liwa,
pe³na niespodzianek, namiêtno¶ci
i niekiedy niepokoju. My¶l±c
o Meu Fado, warto wspomnieæ
o frazach muzycznych, typowych dla portugalskiego bluesa. Frazy w muzyce
mo¿na porównaæ
do zdañ w mowie ludzkiej. Stanowi±
one zamkniêt±
my¶l muzyczn±
i okre¶lon±
ca³o¶æ
wyrazow±. W
muzyce klasycznej, rozwija³y
siê na ogó³
na odcinku 2. taktów (mog± jednak
wi±zaæ
siê w d³u¿sze,
na przyk³ad 4-taktowe, my¶li
muzyczne). Ich regularno¶æ i
powtarzalno¶æ, w ma³ej
formie jak± jest pie¶ñ,
decyduje o wiêkszym zrównowa¿eniu
muzyki (nawet je¶li jest ona
bardzo dynamiczna). Nieregularna d³ugo¶æ
zdañ muzycznych i ich zmienno¶æ
- któr± czêsto
dyktuje poetycki tekst - sprawia, ¿e
muzyka dodatkowo wspiera ekspresjê
s³ów - i tak jak w fado, niekiedy
kipi od emocji. W
Meu Fado dominuj± frazy
2-taktowe (wyj±tek oczywi¶cie
stanowi nieparzysty, 7. takt zwrotki), co przyczynia siê
do wyj±tkowego spokoju i prostoty
tego utworu. Jednak¿e ka¿da
z nich, zamiast zaczynaæ siê
od pocz±tku taktu (od pierwszego
uderzenia), zaczyna siê prawie
w jego po³owie (po trzecim uderzeniu
w takcie sk³adaj±cym
siê z 4. uderzeñ)
i koñczy równie¿
prawie w po³owie. Podnosi to
bardzo ekspresjê s³ów
i muzyki.
To
tak, jakby zdanie, lub kilka zdañ,
zaczynaæ od mniej istotnych
s³ów, które maj±
zwiêkszaæ
napiêcie i prowadziæ
do kulminacji - do tej najwa¿niejszej
my¶li, na której chce siê
po³o¿yæ
nacisk - po której, znowu wycofuje siê
intonajcê g³osu.
Po ka¿dej frazie w Meu Fado
zapada pe³na milczenia pauza,
po niej za¶ pojawia siê
nastêpna fraza. Sprawia to,
¿e muzyka ta dos³ownie
wzdycha. To
charakterystyczne rozpoczynanie frazy, nie od pierwszego uderzenia, nazywa
siê przedtaktem (poniewa¿
odcinek ten jest krótszy, ni¿
d³ugo¶æ
ca³ego taktu i pojawia siê
jeszcze przed pierwszym taktem w utworze). Zasad±
jest, ¿e ten sam przedtakt obowi±zuje
w ca³ej formie. Jednak¿e
nie w fado.
Refren
w Meu Fado jest kilkukrotnym powtórzeniem dwóch s³ów:
"Meu fado" (fado - oznacza "los", "przeznaczenie"). Przedtakt tworzy tylko
jedno s³owo: "Meu". S³owo:
"fado" pojawia siê ju¿
z akcentem, czyli na pierwszym uderzeniu w nastêpnym
takcie. Przedtakt w refrenie zmienia sie wiêc
w pojedynczy d¼wiêk:
"Meu", lub dwa d¼wiêki:
"O, meu", lub te¿ subteln±,
kilkud¼wiêkow±
wokalizê Marizy na s³owach:
"O, meu" - lecz zawsze pojawia siê
dopiero po czwartym uderzeniu w takcie (nie tak, jak w zwrotce, po trzecim).
Jest to najprostsza fraza fado, jak±
s³ysza³am,
i zapada w ucho oraz serce od pierwszego us³yszenia.
Kolejna
znana pie¶ñ, z zaprezentowanego
repertuaru Marizy, to Cavaleiro Monge - powsta³a
do s³ów Fernando Pessoa, ulubionego
poety wokalistki. Jest to jeden z wielu utworów bêd±cych
prawdziwym majstersztykiem ma³ej
formy i pokazem charakterystycznych dla stylu fado kaprysów linii melodycznej. W
refrenach dominuj± bardzo nietypowe,
nieparzyste odcinki 3-taktowe (nie za¶
2- lub 4-taktowe). Drugim odstêpstwem
jest to, ¿e schemat ten nie
powtarza siê w ca³ym
utworze. Zwrotki pie¶ni bowiem
zbudowane s± z odcinków 4-taktowych.
Co
ciekawe, fragmenty tego samego tekstu (o ile pozwala na to zorientowaæ
siê jêzyk
portugalski) pojawiaj± siê,
zarówno w refrenie, jak i zwrotkach, a wiêc
zarówno w organizacji 3- jak i 4-dzielnej - co wydaje siê
decydowaæ o zmianie intonacji
powtarzanych s³ów. Cztery
odcinki wstêpu, zamiast utworzyæ
regularne, proporcjonalne frazy (6 + 6 taktów) tworz±
nietypow± ich konstrukcjê
(3 + 6 + 3 takty). Dzieje siê
tak dlatego, i¿ dominuj±ca
my¶l, rozwija siê
od drugiego odcinka, zamiast zacz±æ
siê, po Bo¿emu,
od pierwszego. Pierwsze, jakby niedokoñczone zdanie wstêpu gitarowego (pierwszy odcinek: 3) jawi siê niczym my¶l, w której brakuje jeszcze s³ów, b±d¼ argumentów, jakie zamierza siê wypowiedzieæ; jako ich poszukiwanie. Budowa
taka, zadecyduje o tym, i¿ w
pó¼niejszych refrenach frazy
pe³ne bêd±
nasycenia emocjonalnego i ¿arliwo¶ci.
Nierównomierne zdania muzyczne zabrzmi±
z du¿ym zaanga¿owaniem. W
tym utworze fraza równie¿ przesuniêta
jest wzglêdem akcentów i zaczyna
siê przedtaktem zamiast na pocz±tku
taktu. Pierwsze d¼wiêki
pojawiaj± siê
na s³abej czê¶ci
taktu, nie za¶ na akcentowanej:
dok³adnie mówi±c,
od trzeciej, czwartej, pi±tej,
szóstej nuty zamiast od pierwszej (ka¿dy
takt w tym utworze odmierzany jest przez 6 nut tej samej warto¶ci).
Podobnie
jak w Meu Fado przedtakt ten jest wyj±tkowo
d³ugi. Tak g³êbokie
przesuniêcie frazy wzglêdem
regularnej akcentacji, podnosi liryzm i dramaturgiê
narracji - zw³aszcza w partii
wokalnej. Przepiêkne
modulacje harmoniczne - podobnie jak w pó¼niejszym
refrenie - wprowadzaj± atmosferê
wewnêtrznych prze¿yæ
i rozterek. Wspó³brzmienia zmieniaj±
siê czêsto,
niemal na ka¿dym pocz±tku
taktu. O
nieregularnej budowie fraz (3 + 6 + 3), ich klimacie i intonacji, decyduj±
modulacje, a zw³aszcza dominuj±ce
zmiany harmoniczne - pojawiaj±ce
siê w nietypowych miejscach,
wbrew regu³om równowagi. Pierwsza
- niczym nastrój w±tpliwo¶ci
w wewnêtrznym (?) dialogu. Druga
- nabiera wyrazu pytania postawionego przed wej¶ciem
zwrotki - dodatkowo podkre¶lonego
nieznacznie zwolnionym tempem. Refren,
choæ przypomina melodiê
wstêpu, jednak¿e
rozwija siê na d³u¿szym
odcinku: 3 + 6 + (3 + 2). Nawias: (3 + 2) oznacza, i¿
ostatnia my¶l muzyczna ma 5
taktów zamiast regularnych 6. To jednak nie wszystko. W ostatnim refrenie,
napiêcie i dramaturgia wzrasta
o kolejne 3 dwutakty: 3 + 6 + (3 + 2) + 2 + 2 + 2. Krótkie, koñcowe
zdania, o wzmacnianej harmonicznie intonacji, nabieraj±
niezwyk³ej namiêtno¶ci
i intensywno¶ci. Powtarzaj±
siê niemal w ekstazie. Narastaj±ca
kulminacja - wspierana dodatkowo przez zagêszczaj±ce
siê uderzenia w gitarowym akompaniamencie
- doprowadza do nieukrywanego wyczerpania emocjonalnego i zakoñczenia
frazy wyciszonym, pe³nym wyrazu,
g³osem. Malutka
gitarowa coda zamykaj±ca utwór:
przywo³anie ostatni raz pierwszych
d¼wiêków
wstêpu-refrenu, tworzy niepe³ny
jeden takt, w którym brakuje na dodatek ostatniego d¼wiêku
frazy - co stwarza wra¿enie
niedopowiedzenia i zawieszenia g³osu,
bez harmonicznego rozwi±zania.
Kompozycja,
pomimo, ¿e pe³na
jest ¿arliwo¶ci
- nie narusza granic dobrego smaku - ani w warstwie kompozycyjnej ani
wykonawczej. W fado bowiem, emocje pokazywane s±
z elegancj±. Z
naszego rodzimego podwórka, przyk³adem
zmianej d³ugo¶ci
fraz muzycznych mo¿e byæ
pie¶ñ Karuzela z Madonnami,
z genialn± muzyk±
Zygmunta Koniecznego do wiersza Mirona Bia³oszewskiego.
Przypomnijmy sobie, na przyk³ad,
rozpêdzone s³owa:
"bia³e konie - bryka - czarne
konie - bryka - rude konie - bryka - Magnifikat!". Te krótkie zwroty,
narastaj±ce w niekoñcz±cej
siê niemal frazie do kulminacji,
tworz± ten sam efekt co ostatnie,
ekstatyczne s³owa rozszerzonego
refrenu Cavaleiro Monge. Ewa
Demarczyk, niepowtarzalna wykonawczyni Karuzeli z Madonnami,
skraca³a dodatkowo czas pomiêdzy
zwrotkami, nadaj±c muzyce jeszcze
wiêkszego pêdu.
Przyspieszaj±c ostatnie wej¶cie
zwrotki - dos³ownie pogania³a
bohaterki wiersza "Wsiadajcie, madonny madonny, do bryk sze¶ciokonnych
...¶ciokonnych!" Utwór Zygmunta
Koniecznego powsta³ w klasycznym
za³o¿eniu
symetrycznej pie¶ni, jest jednak
ca³kowicie unikatowy. Ma on
jeszcze jedn± cechê
³±cz±c±
go z przedstawionymi konstrukcjami pie¶ni
fado - ma³± codê:
powtarzane, uciekajace w dal, koñcowe
s³owa "Drgnê³y
madonny i orszak stukonny ruszy³
z kopyta... ruszy³ z kopyta...
ruszy³ z kopyta... ruszy³
z kopyta..." Opisuj±c,
ca³kowicie przypadkowo wybrane,
dwie portugalskie pie¶ni - w
sposób byæ mo¿e
trochê skomplikowany - chcia³am
ukazaæ, i¿
styl fado lubi wymykaæ siê
regu³om proporcji, zrównowa¿enia,
statycznej przewidywalno¶ci
i obiektywizmu. Logice, konsekwencji, opanowaniu i neutralno¶ci
- przeciwstawia spontaniczno¶æ,
otwarto¶æ i ekspresjê.
Przede wszystkim jednak, fado unika nudy i powieleñ.
Pie¶ni pe³ne
s± inwencji oraz bogactwa harmonicznego,
melodycznego i rytmicznego. Tego
wieczoru nie mog³o zabrakn±æ
efektownej pie¶ni Barco
Negro - ukazuj±cej olbrzymie
mo¿liwo¶ci
wokalne Marizy. Utwór ten, pochodz±cy
z repertuaru Amalii Rodrigues, innej wielkiej wykonawczyni fado, w wykonaniu
Marizy otrzyma³ nieco przebudowan±
formê i rozszerzon±
aran¿acjê.
Pie¶ñ
Barco Negro realizowana jest czêsto
przez Marizê z du¿±
obsad± instrumentów perkusyjnych
(jak na przyk³ad w czasie koncertów
w Londynie w 2003 r. oraz w Lizbonie w 2005 r., zarejestrowanych i wydanych
na DVD). W Teatrze Carre, pie¶ñ
ta zosta³a wprawdzie wykonana
tylko z jednym perkusist±, ale
nie straci³a nic z charakteru.
Wyró¿nia siê ona przejmuj±cym, pe³nym ¿ywio³u i dramatyzmu wo³aniem, pojawiaj±cym siê po d³ugim, perkusyjnym wstêpie i ¶piewanym przez Marizê pewnym, czystym i g³êbokim g³osem. Du¿y fragment tej kompozycji wokalistka wykonuje prawie a capella (bez akompaniamentu), wy³±cznie na tle pulsu perkusji.
Innym
utworem, pokazuj±cym du¿e
mo¿liwo¶ci
wokalne Marizy, jej wra¿liwo¶æ
oraz muzykalno¶æ by³a
Primavera. W pie¶ni
tej, artystka wykonuje pe³ne
ekspresji, melizmatyczne wokalizy - zawiesza g³os,
kszta³tuje po wirtuozowsku dynamikê
improwizacji. Potrafi zmieniaæ
ca³kowicie wyraz wypowiedzi
na bardzo ma³ych odcinkach muzycznych,
niejako z miejsca. Swobodnie i po wirtuozowsku operuje g³osem,
przechodz±c od wy¿szych
rejestrów do niskich, moduluj±c
go od silnych natê¿eñ
do ca³kowitego piano. Czasami
pozwala po prostu p³yn±æ
swojemu g³osowi z du¿±
naturalno¶ci±.
W
czasie koncertu, Mariza do¶æ
szybko nawi±za³a
kontakt z publiczno¶ci±
i pomiêdzy utworami czêsto
¿artowa³a.
Przedstawiajac, na przyk³ad,
towarzysz±cych sobie muzyków
wykona³a dowcipny, improwizacyjny
dialog z perkusj± w stylu scat,
to znaczy na¶laduj±c
g³osem d¼wiêki
perkusyjne. Zapowiadaj±c jeden
ze swoich bisów (a wykona³a
a¿ cztery utwory na bis) - pie¶ñ
Smile napisan± przez
Charlie Chaplina - wyja¶ni³a,
¿e gdyby mia³a
t³umaczyæ
pie¶ni fado, mia³yby
one w³a¶nie
taki wyraz, jaki ma Smile. Obecnych
na sali Portugalczyków z pewno¶ci±
ucieszy³a pie¶ñ
Oh gente da minha terra do wiersza Fernando Pessoa,
wykonana równie¿ na bis. Harold
Bloom, krytyk literacki, w ksi±¿ce
The Western Canon, zaliczy³
Fernando Pessoa do najbardziej reprezentatywnych poetów dwudziestego wieku,
obok Pablo Nerudy. Próba dos³ownego
t³umaczenia tytu³u
pie¶ni na jêzyk
polski brzmi niezbyt zrêcznie:
O, ludzie mojego kraju. Jest
to utwór, przy którym Portugalczykom prawdopodobnie przechodz±
ciarki po plecach, podobnie jak Polakom, w czasie wykonywania protest-songu
Mury Jacka Kaczmarskiego lub ¯eby
Polska by³a
Polsk±
Jana Pietrzaka - hymnów rodz±cej
siê Solidarno¶ci.
O ile polskie pie¶ni nios±
idee wolno¶ci, portugalska pie¶ñ
wyra¿a smutek i têskotê
jak± przynosi los. Wzbudza ona
jednak w Portugalczykach uczucia patriotyczne i dumê
z w³asnej kultury narodowej.
Wieczór
w Teatrze Carre obfitowa³ w
atrakcje: artystka zaprezentowa³a
kompozycjê zapowiadaj±c±
nowy projekt - ³±czenia stylu
fado z folklorem z ró¿nych stron
¶wiata; wykona³a
autobiograficzny utwór dedykowany ojcu; tradycyjn±,
ludow± pie¶ñ
na trzy g³osy z dwiema gitarami
(bez mikrofonów) i wiele innych pie¶ni.
Nie sposób wszystkich opisaæ.
Z ca³± pewno¶ci±
by³o to jedno z rzadkich ¶wi±t
muzycznych i prawdziwa przyjemno¶æ
s³uchaæ
na ¿ywo tak znakomitej muzyki
w najlepszym, profesjonalnym wykonaniu. Dzisiaj
nikogo ju¿ nie dziwi, ¿e
p³yty Marizy Reis Nunes rozchodz±
siê w milionach egzemplarzy
na ca³ym ¶wiecie.
Artystka uznawana jest obecnie za królow±
sztuki fado i najwiêkszego jej
ambasadora. Jej sukcesy i talent podnios³y
portugalskie, ludowe pie¶ni
do rangi wielkiej sztuki estradowej. Do mody na sztukê
fado i rozs³awienia artystki
przyczyni³ siê
równie¿ po czê¶ci
kultowy film Lisbon Story w re¿yserii
Wima Wendersa a tak¿e nagranie
przez Marizê wraz ze Stingiem
hymnu Igrzysk Olimpijskich w Atlancie - A Thousend Years.
Artystka
wystêpowa³a
do tej pory piêciokrotnie w
Polsce. Jej ostatni koncert w Warszawie, we wrze¶niu
2008 r., by³ wyj±tkowo
uroczysty - w¶ród publiczno¶ci
obecni byli prezydent Portugalii Anibal Cavaco Silva, który obj±³
patronat nad imprez±, oraz prezydent
Polski Lech Kaczyñski. Marzenna Donajski
|