Koncert Marizy, czyli dlaczego lubimy Fado?


2008.11.09 Nasza Polonia

Zdarzaj± siê niekiedy w naszym ¿yciu koncerty, po których mylimy, ¿e by³y to najpiêkniejsze wydarzenia artystyczne, w jakich dane nam by³o uczestniczyæ. Wystêp Marizy, piewaj±cej pe³ne emocji pieni fado, w Koninklijk Theater Carré (21 pa¼dziernika) nale¿y w³anie do takich koncertów.

Trudno w³aciwie powiedzieæ na czym polega fenomen muzyki fado i jej popularno¶æ obecnie na ca³ym wiecie, nie tylko w Portugalii. Sami Portugalczycy zadaj± sobie to pytanie. Szczególnie, ¿e istot± tej sztuki jest w znacznym stopniu poetycki tekst. Okazuje siê jednak, ¿e mo¿na nie rozumieæ jêzyka portugalskiego i byæ jednoczenie zafascynowanym muzyk± fado.

Fado nazywane jest czasami portugalskim bluesem. Mo¿na siê równie¿ doszukaæ w nim podobieñstwa z greckim rebetiko, argentyñskim tango i andaluzyjskim flamenco. "They all stand on emotions" - wyjania Mariza - "Fado is an emotional kind of music full of passion, sorrow, jealousy, grief, and often satire."


To muzyka ulic miejskich, nocnych rozrywek i barów. Muzyka ludu, lecz bardzo wysublimowana. Niekiedy poetyckie teksty fado mog± posiadaæ bardzo g³êbokie, ukryte treci, jak na przyk³ad w pieni José Afonso Menino do bairro negro - powsta³ej w Mozambiku, jeszcze w okresie kolonializmu i dyktatury. Ka¿de niemal s³owo wiersza posiada podwójne znaczenia i nawet znajomo¶æ jêzyka portugalskiego mo¿e okazaæ siê niewystarczaj±ca dla pe³nego zrozumienia przes³ania utworu.

Klasyczne pieni fado piewane s± przez wokalistê z dwiema gitarami. Wykonania Marizy bazuj± jednak na ogó³ na akompaniamencie trzech gitar: akustycznej, basowej i portugalskiej. W Teatrze Carre towarzyszyli jej tak¿e perkusista oraz pianista, graj±cy dodatkowo na tr±bce (znakomitego Luisa Guerreiro na gitarze portugalskiej zast±pi³ nowy muzyk, którego Mariza przedstawi³a jako najwybitniejszy talent wród m³odych, portugalskich gitarzystów). Nie wszystkie pieni mia³y tê sam± aran¿acjê i nadal czê¶æ z nich wykonana by³a wy³±cznie z towarzyszeniem gitar.

Artystka przygotowa³a obszerny repertuar. Zaprezentowa³a ponad 20 ró¿nych pieni. Wród nich znalaz³y siê najbardziej popularne jej przeboje, takie jak: Chuva, Meu Fado Meu, Barco Negro, Cavaleiro Monge, Rosa Branca (wykonana a¿ dwa razy, bo równie¿ na bis), Primavera oraz Oh gente da minha terra. Nie zabrak³o utworów tanecznych, czysto instrumentalnej guitarriady, ale przede wszystkim by³a to prezentacja lirycznej, portugalskiej poezji piewanej.

Muzyka fado zapada w duszê od pierwszego us³yszenia. Próba jednak zanucenia ulubionej pieni - a ju¿ zw³aszcza w ca³oci - mo¿e sprawiaæ pewien k³opot (choæ byæ mo¿e, udaje siê to Portugalczykom), poniewa¿ ich melodie s± niepokorne, oparte na zwodniczych modulacjach, a do tego, interpretowane do¶æ improwizacyjnie przez artystkê. Zmieniaj± siê d¼wiêki w powtórkach, zmienia siê d³ugo¶æ melodii, dodatkowo te¿, melodie pe³ne s± charakterystycznych dla stylu, melizmatycznych ozdobników, co sprawia, ¿e ka¿de wykonanie nabiera cech niepowtarzalnych.

Inny szczegó³ charakteryzuj±cy interpretacje fado, to nieco improwizacyjne deklamowanie tekstu na d¼wiêkach melodii - do¶æ szczególna sztuka, któr± Mariza opanowa³a do perfekcji. Rozpoczyna ona i prowadzi frazy, w nieuchwytny sposób rozmijaj±c siê z wartociami rytmicznymi - podporz±dkowuj±c muzykê wyrazowi tekstu, przy czym melodia nie traci nic na precyzji wydobywanych d¼wiêków.

Pieni fado, to portugalskie rytmy, przepiêkne wspó³brzmienia harmoniczne i ekspresyjne linie melodyczne. Czêsto maj± one oryginaln± budowê i s± ma³ymi arcydzie³ami formy. Nie lubi± sztywnych regu³, prostych powtórek i symetrii. Przede wszystkim, unikaj± konstrukcji: zwrotka - refren - zwrotka - refren. Tworz± swoje w³asne regu³y, sprawiaj±ce, ¿e muzyka ta ma tyle uroku.

Pierwszy przyk³ad, wykonywana przez Marizê kompozycja Chuva, do s³ów i muzyki Jorge Fernando - jest wprawdzie 2-czê¶ciowa, jednak pierwsza jej czê¶æ - spokojna i do¶æ wolna - prezentuje wy³±cznie strofy zwrotki. Refren pojawia siê za to, a¿ dwa razy, w drugiej czê¶ci - o¿ywionej i niemal tanecznej.

Je¿eli jaki fragment muzyczny, tak jak refren, powtarza siê w pieni - przybiera on ró¿ne warianty i nigdy nie jest wykonany jednakowo. Jest to do¶æ istotne, poniewa¿ czêsto zdarza siê, i¿ refren wystêpuje a¿ dwa razy z rzêdu pod koniec pieni (czasami nawet wiêcej razy - jak na przyk³ad, dla podkrelenia tanecznego charakteru pieni Rasa Branca).

Oddzielony jest on jednak ³±cznikiem gitarowym, który mo¿e byæ nawet tej samej d³ugoci co refren, albo te¿, refren czê¶ciowo grany jest wy³±cznie przez gitary. Za ka¿dym razem mo¿e to byæ inny odcinek - co decyzuje o doskona³ej wrêcz budowie pieni (sposób taki zosta³ u¿yty w Meu Fado).

Zmienia siê d³ugo¶æ linii melodycznej, a do tego sama melodia wykonywana jest inaczej - na przyk³ad z improwizacyjn± wokaliz± - tak jak w utworze Chuva. Równie¿ zwrotki podlegaja zmianom. W Meu Fado, w drugiej zwrotce gitara nawi±zuje przepiêkny dialog w chwilach milczenia Marizy.


Pieni czêsto rozpoczyna gitarowy wstêp, który bywa w pe³ni oryginalny - nie dubluje, ani fragmentu zwrotki, ani refrenu - w pieniach Chuva i Meu Fado, nawi±zuje on jedynie charakterem do refrenu.

Bardzo ciekawe s± te¿ zakoñczenia pieni - malutkie cody. Mo¿e to byæ cytat pierwszych kilku d¼wiêków zwrotki - tyle, ¿e w zwolnionym tempie (tak, jak w Chuva) - tworz±cy pêtlê utworu, albo te¿ powtórzenie kilkukrotne ostatnich s³ów pieni (ostatnie dwa takty w Rosa Branca dodaj±ce temperamentu tej tanecznej pieni). Ka¿da praktycznie pie¶ñ jest inna i obfituj±ca w kompozytorskie pomys³y.

Kto nie s³ysza³ nigdy muzyki fado powinien pos³uchaæ Meu Fado Meu - jednej z najbardziej popularnych pieni Marizy. Pe³nej ciep³a, melancholii i nostalgii. W magiczny wrêcz sposób przykuwaj±cej uwagê s³uchacza do urzekaj±cych fraz melodycznych, pe³nego g³osu wokalistki i akompaniamentu gitar. Wykonywana jest bardzo p³ynnie, w wolnym tempie. Budowa tej pieni wydaje siê byæ do¶æ regularna, lecz posiada ona równie¿ swoje unikalne elementy.

Zwrotki koñcz± siê wczeniej, ni¿ wymaga³by tego klasyczny wariant - maj± 7 taktów zamiast 8. (takt jest najmniejszym odcinkiem tekstu muzycznego i reguluje miarê w utworze). Takie skracanie lub wyd³u¿anie muzycznych fraz w utworze jest wyró¿nikiem fado i sprawia, ¿e muzyka ta jest ¿ywa, wra¿liwa, pe³na niespodzianek, namiêtnoci i niekiedy niepokoju.

Myl±c o Meu Fado, warto wspomnieæ o frazach muzycznych, typowych dla portugalskiego bluesa. Frazy w muzyce mo¿na porównaæ do zdañ w mowie ludzkiej. Stanowi± one zamkniêt± myl muzyczn± i okrelon± ca³o¶æ wyrazow±.

W muzyce klasycznej, rozwija³y siê na ogó³ na odcinku 2. taktów (mog± jednak wi±zaæ siê w d³u¿sze, na przyk³ad 4-taktowe, myli muzyczne). Ich regularno¶æ i powtarzalno¶æ, w ma³ej formie jak± jest pie¶ñ, decyduje o wiêkszym zrównowa¿eniu muzyki (nawet jeli jest ona bardzo dynamiczna). Nieregularna d³ugo¶æ zdañ muzycznych i ich zmienno¶æ - któr± czêsto dyktuje poetycki tekst - sprawia, ¿e muzyka dodatkowo wspiera ekspresjê s³ów - i tak jak w fado, niekiedy kipi od emocji.

W Meu Fado dominuj± frazy 2-taktowe (wyj±tek oczywicie stanowi nieparzysty, 7. takt zwrotki), co przyczynia siê do wyj±tkowego spokoju i prostoty tego utworu. Jednak¿e ka¿da z nich, zamiast zaczynaæ siê od pocz±tku taktu (od pierwszego uderzenia), zaczyna siê prawie w jego po³owie (po trzecim uderzeniu w takcie sk³adaj±cym siê z 4. uderzeñ) i koñczy równie¿ prawie w po³owie. Podnosi to bardzo ekspresjê s³ów i muzyki.

 

To tak, jakby zdanie, lub kilka zdañ, zaczynaæ od mniej istotnych s³ów, które maj± zwiêkszaæ napiêcie i prowadziæ do kulminacji - do tej najwa¿niejszej myli, na której chce siê po³o¿yæ nacisk - po której, znowu wycofuje siê intonajcê g³osu. Po ka¿dej frazie w Meu Fado zapada pe³na milczenia pauza, po niej za pojawia siê nastêpna fraza. Sprawia to, ¿e muzyka ta dos³ownie wzdycha.

To charakterystyczne rozpoczynanie frazy, nie od pierwszego uderzenia, nazywa siê przedtaktem (poniewa¿ odcinek ten jest krótszy, ni¿ d³ugo¶æ ca³ego taktu i pojawia siê jeszcze przed pierwszym taktem w utworze). Zasad± jest, ¿e ten sam przedtakt obowi±zuje w ca³ej formie. Jednak¿e nie w fado.

 

Refren w Meu Fado jest kilkukrotnym powtórzeniem dwóch s³ów: "Meu fado" (fado - oznacza "los", "przeznaczenie"). Przedtakt tworzy tylko jedno s³owo: "Meu". S³owo: "fado" pojawia siê ju¿ z akcentem, czyli na pierwszym uderzeniu w nastêpnym takcie. Przedtakt w refrenie zmienia sie wiêc w pojedynczy d¼wiêk: "Meu", lub dwa d¼wiêki: "O, meu", lub te¿ subteln±, kilkud¼wiêkow± wokalizê Marizy na s³owach: "O, meu" - lecz zawsze pojawia siê dopiero po czwartym uderzeniu w takcie (nie tak, jak w zwrotce, po trzecim). Jest to najprostsza fraza fado, jak± s³ysza³am, i zapada w ucho oraz serce od pierwszego us³yszenia.

 

Kolejna znana pie¶ñ, z zaprezentowanego repertuaru Marizy, to Cavaleiro Monge - powsta³a do s³ów Fernando Pessoa, ulubionego poety wokalistki. Jest to jeden z wielu utworów bêd±cych prawdziwym majstersztykiem ma³ej formy i pokazem charakterystycznych dla stylu fado kaprysów linii melodycznej.

W refrenach dominuj± bardzo nietypowe, nieparzyste odcinki 3-taktowe (nie za 2- lub 4-taktowe). Drugim odstêpstwem jest to, ¿e schemat ten nie powtarza siê w ca³ym utworze. Zwrotki pieni bowiem zbudowane s± z odcinków 4-taktowych.

Co ciekawe, fragmenty tego samego tekstu (o ile pozwala na to zorientowaæ siê jêzyk portugalski) pojawiaj± siê, zarówno w refrenie, jak i zwrotkach, a wiêc zarówno w organizacji 3- jak i 4-dzielnej - co wydaje siê decydowaæ o zmianie intonacji powtarzanych s³ów.

Cztery odcinki wstêpu, zamiast utworzyæ regularne, proporcjonalne frazy (6 + 6 taktów) tworz± nietypow± ich konstrukcjê (3 + 6 + 3 takty). Dzieje siê tak dlatego, i¿ dominuj±ca myl, rozwija siê od drugiego odcinka, zamiast zacz±æ siê, po Bo¿emu, od pierwszego.

Pierwsze, jakby niedokoñczone zdanie wstêpu gitarowego (pierwszy odcinek: 3) jawi siê niczym myl, w której brakuje jeszcze s³ów, b±d¼ argumentów, jakie zamierza siê wypowiedzieæ; jako ich poszukiwanie.

Budowa taka, zadecyduje o tym, i¿ w pó¼niejszych refrenach frazy pe³ne bêd± nasycenia emocjonalnego i ¿arliwoci. Nierównomierne zdania muzyczne zabrzmi± z du¿ym zaanga¿owaniem.

W tym utworze fraza równie¿ przesuniêta jest wzglêdem akcentów i zaczyna siê przedtaktem zamiast na pocz±tku taktu. Pierwsze d¼wiêki pojawiaj± siê na s³abej czê¶ci taktu, nie za na akcentowanej: dok³adnie mówi±c, od trzeciej, czwartej, pi±tej, szóstej nuty zamiast od pierwszej (ka¿dy takt w tym utworze odmierzany jest przez 6 nut tej samej wartoci).

Podobnie jak w Meu Fado przedtakt ten jest wyj±tkowo d³ugi. Tak g³êbokie przesuniêcie frazy wzglêdem regularnej akcentacji, podnosi liryzm i dramaturgiê narracji - zw³aszcza w partii wokalnej.

Przepiêkne modulacje harmoniczne - podobnie jak w pó¼niejszym refrenie - wprowadzaj± atmosferê wewnêtrznych prze¿yæ i rozterek. Wspó³brzmienia zmieniaj± siê czêsto, niemal na ka¿dym pocz±tku taktu.

O nieregularnej budowie fraz (3 + 6 + 3), ich klimacie i intonacji, decyduj± modulacje, a zw³aszcza dominuj±ce zmiany harmoniczne - pojawiaj±ce siê w nietypowych miejscach, wbrew regu³om równowagi. Pierwsza - niczym nastrój w±tpliwoci w wewnêtrznym (?) dialogu. Druga - nabiera wyrazu pytania postawionego przed wejciem zwrotki - dodatkowo podkrelonego nieznacznie zwolnionym tempem.

Refren, choæ przypomina melodiê wstêpu, jednak¿e rozwija siê na d³u¿szym odcinku: 3 + 6 + (3 + 2). Nawias: (3 + 2) oznacza, i¿ ostatnia myl muzyczna ma 5 taktów zamiast regularnych 6. To jednak nie wszystko. W ostatnim refrenie, napiêcie i dramaturgia wzrasta o kolejne 3 dwutakty: 3 + 6 + (3 + 2) + 2 + 2 + 2. Krótkie, koñcowe zdania, o wzmacnianej harmonicznie intonacji, nabieraj± niezwyk³ej namiêtnoci i intensywnoci. Powtarzaj± siê niemal w ekstazie.

Narastaj±ca kulminacja - wspierana dodatkowo przez zagêszczaj±ce siê uderzenia w gitarowym akompaniamencie - doprowadza do nieukrywanego wyczerpania emocjonalnego i zakoñczenia frazy wyciszonym, pe³nym wyrazu, g³osem.

Malutka gitarowa coda zamykaj±ca utwór: przywo³anie ostatni raz pierwszych d¼wiêków wstêpu-refrenu, tworzy niepe³ny jeden takt, w którym brakuje na dodatek ostatniego d¼wiêku frazy - co stwarza wra¿enie niedopowiedzenia i zawieszenia g³osu, bez harmonicznego rozwi±zania.

Kompozycja, pomimo, ¿e pe³na jest ¿arliwoci - nie narusza granic dobrego smaku - ani w warstwie kompozycyjnej ani wykonawczej. W fado bowiem, emocje pokazywane s± z elegancj±.

Z naszego rodzimego podwórka, przyk³adem zmianej d³ugoci fraz muzycznych mo¿e byæ pie¶ñ Karuzela z Madonnami, z genialn± muzyk± Zygmunta Koniecznego do wiersza Mirona Bia³oszewskiego. Przypomnijmy sobie, na przyk³ad, rozpêdzone s³owa: "bia³e konie - bryka - czarne konie - bryka - rude konie - bryka - Magnifikat!". Te krótkie zwroty, narastaj±ce w niekoñcz±cej siê niemal frazie do kulminacji, tworz± ten sam efekt co ostatnie, ekstatyczne s³owa rozszerzonego refrenu Cavaleiro Monge.

Ewa Demarczyk, niepowtarzalna wykonawczyni Karuzeli z Madonnami, skraca³a dodatkowo czas pomiêdzy zwrotkami, nadaj±c muzyce jeszcze wiêkszego pêdu. Przyspieszaj±c ostatnie wejcie zwrotki - dos³ownie pogania³a bohaterki wiersza "Wsiadajcie, madonny madonny, do bryk szeciokonnych ...ciokonnych!" Utwór Zygmunta Koniecznego powsta³ w klasycznym za³o¿eniu symetrycznej pieni, jest jednak ca³kowicie unikatowy. Ma on jeszcze jedn± cechê ³±cz±c± go z przedstawionymi konstrukcjami pieni fado - ma³± codê: powtarzane, uciekajace w dal, koñcowe s³owa "Drgnê³y madonny i orszak stukonny ruszy³ z kopyta... ruszy³ z kopyta... ruszy³ z kopyta... ruszy³ z kopyta..."

Opisuj±c, ca³kowicie przypadkowo wybrane, dwie portugalskie pieni - w sposób byæ mo¿e trochê skomplikowany - chcia³am ukazaæ, i¿ styl fado lubi wymykaæ siê regu³om proporcji, zrównowa¿enia, statycznej przewidywalnoci i obiektywizmu. Logice, konsekwencji, opanowaniu i neutralnoci - przeciwstawia spontaniczno¶æ, otwarto¶æ i ekspresjê. Przede wszystkim jednak, fado unika nudy i powieleñ. Pieni pe³ne s± inwencji oraz bogactwa harmonicznego, melodycznego i rytmicznego.

Tego wieczoru nie mog³o zabrakn±æ efektownej pieni Barco Negro - ukazuj±cej olbrzymie mo¿liwoci wokalne Marizy. Utwór ten, pochodz±cy z repertuaru Amalii Rodrigues, innej wielkiej wykonawczyni fado, w wykonaniu Marizy otrzyma³ nieco przebudowan± formê i rozszerzon± aran¿acjê.

Pie¶ñ Barco Negro realizowana jest czêsto przez Marizê z du¿± obsad± instrumentów perkusyjnych (jak na przyk³ad w czasie koncertów w Londynie w 2003 r. oraz w Lizbonie w 2005 r., zarejestrowanych i wydanych na DVD). W Teatrze Carre, pie¶ñ ta zosta³a wprawdzie wykonana tylko z jednym perkusist±, ale nie straci³a nic z charakteru.

Wyró¿nia siê ona przejmuj±cym, pe³nym ¿ywio³u i dramatyzmu wo³aniem, pojawiaj±cym siê po d³ugim, perkusyjnym wstêpie i piewanym przez Marizê pewnym, czystym i g³êbokim g³osem. Du¿y fragment tej kompozycji wokalistka wykonuje prawie a capella (bez akompaniamentu), wy³±cznie na tle pulsu perkusji.


Pie¶ñ ta ma równie¿ bardzo swobodn± i oryginalna budowê, ale wspomnê jedynie, ¿e d³ugie partie wykonywane przez wokalistkê przedzielone s± ledwie 2-taktowymi ³±cznikami gitarowymi, które wyra¼nie nie chc± przerywaæ gor±cej, pe³nej namiêtnoci narracji. Dla kontrastu, ostatnie zdanie dopowiadane jest przez Marizê po obszernym fragmencie granym wy³±cznie przez perkusjê.

Innym utworem, pokazuj±cym du¿e mo¿liwoci wokalne Marizy, jej wra¿liwo¶æ oraz muzykalno¶æ by³a Primavera. W pieni tej, artystka wykonuje pe³ne ekspresji, melizmatyczne wokalizy - zawiesza g³os, kszta³tuje po wirtuozowsku dynamikê improwizacji. Potrafi zmieniaæ ca³kowicie wyraz wypowiedzi na bardzo ma³ych odcinkach muzycznych, niejako z miejsca. Swobodnie i po wirtuozowsku operuje g³osem, przechodz±c od wy¿szych rejestrów do niskich, moduluj±c go od silnych natê¿eñ do ca³kowitego piano. Czasami pozwala po prostu p³yn±æ swojemu g³osowi z du¿± naturalnoci±.

W czasie koncertu, Mariza do¶æ szybko nawi±za³a kontakt z publicznoci± i pomiêdzy utworami czêsto ¿artowa³a. Przedstawiajac, na przyk³ad, towarzysz±cych sobie muzyków wykona³a dowcipny, improwizacyjny dialog z perkusj± w stylu scat, to znaczy naladuj±c g³osem d¼wiêki perkusyjne. Zapowiadaj±c jeden ze swoich bisów (a wykona³a a¿ cztery utwory na bis) - pie¶ñ Smile napisan± przez Charlie Chaplina - wyjani³a, ¿e gdyby mia³a t³umaczyæ pieni fado, mia³yby one w³anie taki wyraz, jaki ma Smile.

Obecnych na sali Portugalczyków z pewnoci± ucieszy³a pie¶ñ Oh gente da minha terra do wiersza Fernando Pessoa, wykonana równie¿ na bis. Harold Bloom, krytyk literacki, w ksi±¿ce The Western Canon, zaliczy³ Fernando Pessoa do najbardziej reprezentatywnych poetów dwudziestego wieku, obok Pablo Nerudy. Próba dos³ownego t³umaczenia tytu³u pieni na jêzyk polski brzmi niezbyt zrêcznie: O, ludzie mojego kraju.

Jest to utwór, przy którym Portugalczykom prawdopodobnie przechodz± ciarki po plecach, podobnie jak Polakom, w czasie wykonywania protest-songu Mury Jacka Kaczmarskiego lub ¯eby Polska by³a Polsk± Jana Pietrzaka - hymnów rodz±cej siê Solidarnoci. O ile polskie pieni nios± idee wolnoci, portugalska pie¶ñ wyra¿a smutek i têskotê jak± przynosi los. Wzbudza ona jednak w Portugalczykach uczucia patriotyczne i dumê z w³asnej kultury narodowej.

Wieczór w Teatrze Carre obfitowa³ w atrakcje: artystka zaprezentowa³a kompozycjê zapowiadaj±c± nowy projekt - ³±czenia stylu fado z folklorem z ró¿nych stron wiata; wykona³a autobiograficzny utwór dedykowany ojcu; tradycyjn±, ludow± pie¶ñ na trzy g³osy z dwiema gitarami (bez mikrofonów) i wiele innych pieni. Nie sposób wszystkich opisaæ. Z ca³± pewnoci± by³o to jedno z rzadkich wi±t muzycznych i prawdziwa przyjemno¶æ s³uchaæ na ¿ywo tak znakomitej muzyki w najlepszym, profesjonalnym wykonaniu.

Dzisiaj nikogo ju¿ nie dziwi, ¿e p³yty Marizy Reis Nunes rozchodz± siê w milionach egzemplarzy na ca³ym wiecie. Artystka uznawana jest obecnie za królow± sztuki fado i najwiêkszego jej ambasadora. Jej sukcesy i talent podnios³y portugalskie, ludowe pieni do rangi wielkiej sztuki estradowej. Do mody na sztukê fado i rozs³awienia artystki przyczyni³ siê równie¿ po czê¶ci kultowy film Lisbon Story w re¿yserii Wima Wendersa a tak¿e nagranie przez Marizê wraz ze Stingiem hymnu Igrzysk Olimpijskich w Atlancie - A Thousend Years.

 

Artystka wystêpowa³a do tej pory piêciokrotnie w Polsce. Jej ostatni koncert w Warszawie, we wrzeniu 2008 r., by³ wyj±tkowo uroczysty - wród publicznoci obecni byli prezydent Portugalii Anibal Cavaco Silva, który obj±³ patronat nad imprez±, oraz prezydent Polski Lech Kaczyñski.

Marzenna Donajski