|
W
ten sposób, jakby mimochodem, Jacques-Henri Lartigue sta³
siê prekursorem fotoreporta¿u.
Nikt pewnie by siê o tym
nie dowiedzia³, gdyby
nie John Szarkowski, dyrektor dzia³u
Museum of Modern Art w Nowym Jorku, który zobaczy³
w 1962 r. fotografie Lartigue'a i ju¿
rok pó¼niej zorganizowa³
wystawê jego prac. Ekspozycja
odnios³a du¿y
sukces w Nowym Jorku, potem w 16 miastach USA. Ich autora wpisano
do historii fotografii.
Jedyna
w Polsce wystawa artysty w Centrum Kultury "Zamek" maniew±tpliwie
charakter dokumentalny. Przenosi nas w lata, w których nieznany
by³ aparat ma³oobrazkowy,
a utrwalenie jakiegokolwiek ruchu mia³o
charakter eksperymentu. Zapisywanie "dziania siê"
by³o pasj±
ma³ego Lartigue'a. By
tego dokonaæ, musia³
inscenizowaæ wydarzenia.
W tej aran¿acji tkwi artyzm,
bo jest ona tak zrobiona, ¿e
zdjêcia niemal tchn±
autentyczno¶ci±
chwili.
Podziw
trzeba mieæ te¿
dla modeli, którzy czy p³yn±c
w beczce, czy skacz±c
z marmurowych schodów, zawsze zachowywali klasê
prawdziwych arystokratów. Grali i byli sob±
jednocze¶nie, a dzisiaj
pozosta³y po nich tylko
fotografie.
Piotr
Górski
"Lartigue
w szkole gry". Fotografie Jacques'a Henri Lartigue'a. Centrum
Kultury "Zamek", wystawa czynna do 14 maja
http://www.rzeczpospolita.pl/
|