Adwokat Wies³aw Uptas ma "Taki sposób na ¿ycie" - minirecenzja

2003.07.010 Nasza Polonia

 

Wstêp do tej ksi±¿ki, napisany przez Piotra Kuncewicza, nosi tytu³ "¦wiaty za mg³±" i w³anie tê mg³ê chcia³bym trochê rozrzedziæ a nawet ca³kiem rozpêdziæ.

Otó¿ Wies³aw Uptas, autor tomu wierszy "Taki sposób na ¿ycie", st±pa po ziemi krokiem zdecydowanym i przenosi tê pewno¶æ na pióro. Natomiast, jak to bywa w dialektyce, aby istnia³o ¿ycie, musí byæ zimno i gor±co, mokro i sucho, realnie i abstrakcyjnie, a tak¿e racjonalnie i mistycznie, a bez tej ostatniej cechy poezja w³aciwie nie mo¿e istnieæ, choæ bardzo bymy czasem chcieli, aby bez mistycznoci istnia³a, ale nawet wtedy, kiedy j± wysuszymy z ducha na s³owne siano, ten pierwiastek irrealny gdzie zawsze zostanie.

Mistyczno¶æ nie jest mg³±, jest zjawiskiem, które odczuwamy, w którym siê wzruszamy i pragniemy w nim trwaæ jak najd³u¿ej, i dlatego taki w³anie stan b³ogoci mo¿e byæ "takim sposobem na ¿ycie" Wies³awa Uptasa, bowiem z treci wierszy wynika, ¿e chodzi o pierwsz± osobê liczby pojedynczej. Ta mg³a jest w autorze, w rodku, nie poza nim, ona tkwi w jego niepewnoci, w jego pytaniach bez zdecydowanych odpowiedzi, w fermatach s³ownych, które zawis³y w trudnej nieskoñczonoci.

Poeta nie patrzy na mg³ê, za któr± niczego nie widzi, on tê mg³ê rozdmuchuje w swoim wnêtrzu, czasem bardzo odwa¿nie, ba, móg³bym zaryzykowaæ przypuszczenie, ¿e nawet obrazoburczo. "Sprawiedliwoci szukam w tym wiecie bezprawia" - to nie jest wiat za mg³±, bo autor wie w jakim ¿yje wiecie, widzi i czuje wyra¼nie to, co siê wokó³ niego dzieje, wie te¿, i¿ "biesiadê zakoñcz±/ umyj± swoje rêce - zdejm± z siebie togi" i koñczy wiersz te¿ tym, ¿e wie: "Wiem teraz coraz bardziej ¿e wypadam z roli/ dramat w farsê zamieniam lecz wbrew w³asnej woli". Motto do tego sonetu jest z psalmu zaczerpniête "Co z tob± ma wspólnego nieprawy trybuna³, który sprowadza nieszczê¶cie wbrew prawu ?", ale w tym nie ma mg³y, jest brutalna prawda, za któr± stoi w³anie "taki sposób na ¿ycie", koniecznie taki a nie inny sposób, wiêc wiadomie przez autora wybrany i wcale nie odrealniony, bardzo klarowny, nie jaki zamazany, czyli nie mglisty, a konkretny.

Pytania nie musz± wiadczyæ o niewiedzy, przeciwnie, w³aciwie postawione wiadcz± o m±droci, dlatego ta ksi±¿ka jest mi bardzo bliska, w ci±gu krótkiego czasu przeczyta³em j± kilka razy i za ka¿dym razem inaczej interpretowa³em postawione w niej tezy, na które nawet nie szuka³em rozwi±zania, po prostu cieszy³em siê tym, ¿e one istniej± i to mi wystarcza³o, bo to jest nadzwyczaj dojrza³a poezja, a przy takiej wiem, ¿e nie tracê czasu; s± tam tak¿e sonety, a ta forma jest mi szczególnie bliska - kto pisze sonety, ten umie pisaæ, ten jest poet± bez cienia w±tpliwoci.

Na ok³adce pod zdjêciem sam autor mówi, ¿e te utwory to "...rys poetyckiego spojrzenia na moje ¿ycie z okrelonego punktu widzenia, a wiêc: egzystencji, mi³oci, twórczoci i refleksji nad ¿yciem." Czy¿ mo¿e byæ co jeszcze w ¿yciu wa¿niejszego poza wymienionymi sprawami?


Jan Stanis³aw Skorupski

 

Wies³aw Uptas "Taki sposób na ¿ycie" Stowarzyszenie Ko³obrzeskich Poetów