Znamy finalistów nagrody literackiej Nike 2006

Marek Radziwon 2006.09.02, ostatnia aktualizacja 2006.09.01 22:19 Gazeta Wyborcza

W tegorocznym, dziesi±tym finale nagrody literackiej Nike króluje powie¶ę.

ZOBACZ TAKÆE

SERWISY

 

Wród piźciu bardzo róænych ksi±æek prozatorskich znajdziemy "Pawia Królowej" Doroty Mas³owskiej - historiź MC Doris w oryginalnej formie, wielostronicowa narracja to niby piosenka rap, "Wszystkie jźzyki wiata" Zbigniewa Mentzla - jeden dzień z æycia m³odego inteligenta wystarcza, æeby daę opis Polski lat 60-tych, æyciowych dylematów, z którymi ch³opak z oporami wkraczaj±cy w doros³o¶ę musia³ siź zmagaę.

Wród finalistów znalaz³ siź takæe "Warunek" Eustachego Rylskiego. Ta tradycyjna powie¶ę ubrana zosta³a, co jest rzecz± raczej rzadk± w polskiej prozie wspó³czesnej, w historyczny, XIX-wieczny kostium. Rylski wykorzystywa³ juæ zreszt± t³o historyczne parokrotnie, m.in. w znakomitym dyptyku powieciowym "Stankiewicz. Powrót". Dziennikiem, ale powieci bliskim, moæe nawet powieci± stylizowan± na dziennik jest "Wo³oka" Mariusza Wilka, zapis codziennych, rosyjskich dowiadczeń autora, wreszcie "Lubiewo" Micha³a Witkowskiego - historia wiata gejowskiego, powie¶ę-reportaæ a trochź zbiór opowiadań.

Grono tegorocznych finalistów dope³niaj± dwa tomy poetyckie: "Dwukropek" Wis³awy Szymborskiej i "Ta chmura powraca" Piotra Matywieckiego.

Wród autorów wskazanych w tym roku przez jury Nike s± pisarze m³odego pokolenia: Dorota Mas³owska i Micha³ Witkowski, pozostali to twórcy redniej lub starszej generacji.

Dotychczas nagrodź literack± Nike trzykrotnie odbierali poeci, sze¶ę razy Nike trafia³a do prozaików. Wród laureatów byli pisarze o wielkim dorobku - m.in. Czes³aw Mi³osz i Tadeusz Róæewicz, byli teæ, jak Wojciech Kuczok, niemal debiutanci. Kto statuetkź Nike i czek na 100 tys. z³ odbierze w tym roku, dowiemy siź w niedzielź 1 pa¼dziernika w Pa³acu na Wodzie w £azienkach Królewskich w Warszawie.

Powie¶ę: "Paw królowej" Dorota Mas³owska - Lampa i Iskra Boæa, Warszawa

Na drug± ksi±ækź Doroty Mas³owskiej czekano niecierpliwie. Pytanie, czy Mas³owska wyzwoli siź z wizerunku cudownego dziecka, w który j± wt³oczono po znakomitym debiucie, drźczy³o i mi³oników i przeciwników jej pisarstwa. Z bohaterami "Pawia królowej" dzieje siź to, co po og³oszeniu "Wojny polsko-ruskiej" dzia³o siź z sam± Mas³owsk±. "Gotujź kartofle na maszynce, jeædæź na rowerze sk³adanym bez przerzutek - mówi³a - a równolegle ze mn± funkcjonuje jaka pani o (...) takim samym nazwisku i jest tworem równie osobowym jak druæyna pi³karska".

Jednodniowe sensacje brukowców, tandetna estrada, któr± ³atwo myli siź z kultur±, dziwny smak popularnoci - to wiat, z którego kpi monologuj±ca MC Doris, bo "Paw królowej" ma w formie przypominaę piosenkź rap. - Ja mam takie poczucie, æe popkultura to ca³y wiat równoleg³y do prawdziwego, gdzie wszystko jest sp³aszczone i skompresowane do rozmiaru papierka, gdzie w gazecie z programem telewizyjnym moæna przeczytaę streszczenie filmu "Hamlet". Poniewaæ ja przeæy³am na w³asnej skórze takie streszczenie mnie samej, widzia³am siź w gazecie obok Jennifer Lopez, wiźc proszź mi nie mówię, æe to nie jest duæe przeæycie - wyjania³a Mas³owska.

Poezja: "Ta chmura powraca" Piotr Matywiecki - Wydawnictwo Literackie, Kraków

Krytyk literacki, eseista, autor "Kamienia granicznego", zbioru esejów o Zag³adzie, takæe znakomity poeta. "Zalepione piźtra" "podziemna budowa - stacje, tunele", "zbiorowe cia³o osiedla" - to najwaæniejsze obrazy w tomie Piotra Matywieckiego. W wierszu jest dowiadczenie codziennoci - miasto, w którym siź æyje, ale i echa jego wojennej przesz³oci, np. getta, które mimo up³ywu lat pozostanie tego miasta waæn± czź¶ci±.

O "Ta chmura powraca" powiada siź, æe to poezja miejska. - Matywiecki jest poet± do szpiku koci miejskim - pisa³a o poecie Ma³gorzata Baranowska. Lepiej siź czuje w przestrzeni zabudowanej - ograniczonej wyra¼nym kszta³tem stworzonym rźk± ludzk± i w przestrzeni ograniczonej ziemi± sam± - niæ pod go³ym nieograniczonym niebem. A przecieæ nie jest mu obce niebo wierne ziemi, s³ońce kreuj±ce przestrzeń, chmura, której nikt nie widzi - jak w tytu³owym wierszu jego nowego tomu "Ta chmura powraca".

W tomie "Ta chmura powraca" wyczuwa siź melancholijne, smutne poczucie straty. Ono niby dotyczy miasta i jego tragicznej przesz³oci, ale w rzeczywistoci dotyczy po prostu æycia: "By³em tu dawniej kilka razy/ i to musi wystarczyę,/ skoro Warszawa kiedy by³a/ i to musi Wystarczyę".

Powie¶ę: "Wszystkie jźzyki wiata" Zbigniew Mentzel - Znak, Kraków

Mentzel malowniczo oddaje realia PRL-u - chamska sublokatorka narzucona przez kwaterunek, odwiedziny dawnych przyjació³ ojca mieszkaj±cych za granic±, szkolne udrźki z nauk± jźzyków obcych, nudny wypoczynek organizowany przez Fundusz Wczasów Pracowniczych. Ta powie¶ę to pamiźtnik z okresu dojrzewania - pó¼nego, bo po trzydziestce, i traktat o s³owie, jźzyku, moæliwociach wyraæania najwaæniejszych myli i spraw. W zabawnym pytaniu - dlaczego nie zrobi³em wielkiej kariery, kryje siź pytanie serio - gdzie jestem dzisiaj, co umiem powiedzieę o swoim æyciu.

Rzecz rozgrywa siź na warszawskim Æoliborzu, wiele miejsc, nawet postaci ze "Wszystkich jźzyków wiata" moæna by³oby rozszyfrowaę, ale trop autobiograficzny to za ma³o. Autor powiada tak: - to banalny trop. Pierwsza powie¶ę, autobiografia, dzieciństwo... Pewnie nie umia³bym pisaę ksi±æek, jak to robi± zawodowi pisarze na wiecie, do których przychodzi producent i mówi: "masz napisaę scenariusz o problemach w zespole koszykówki". Mnie by siź to uda³o, gdybym znalaz³ wspólny mianownik ksi±æki z sob± samym.

Powie¶ę: "Warunek" Eustachy Rylski - ¦wiat Ksi±æki Warszawa

Klasyczna powie¶ę w napoleońskim kostiumie z moskiewsk± klźsk± roku 1812 w tle. "Warunek" czyta siź jak powie¶ę przygodow±, niemal krymina³. Jest tu wszystko, czego trzeba w wartkiej, efektownej powieci: zniewaga, pojedynek, zuchwa³a kradzieæ, dramatyczna ucieczka, wielkie pieni±dze, pokusy bogactwa, niespodziewana mi³o¶ę. Rylski proponuje teæ powaæn± wizjź historii polemiczn± z klasycznym wizerunkiem bohaterskich szwoleæerów, jego ksi±æka nie jest bezrefleksyjn± gloryfikacj± rycerskoci.

Powie¶ę Eustachego Rylskiego zaciekawi równieæ tych czytelników, których wojny napoleońskie niewiele obchodz±. "Warunek" jest ciekawym studium dwóch charakterów, to opis ostrego konfliktu miźdzy charyzmatycznym kapitanem szwoleæerów Andrzejem Rangu³tem a porucznikiem Semenem Hoszowskim. Wojskowych róæni wszystko - urodzenie, tytu³y, zas³ugi wojenne, ambicje i fantazja. Pierwszy jest legend± Wielkiej Armii, æo³nierzem wybitnym i szalonym, drugi pragmatyczny i na pozór przeciźtny. - Do "Warunku" przygotowywa³em siź dok³adnie. Uzna³em, æe chc±c pomin±ę historiź, muszź j± dobrze znaę. Nie zmienia³em faktów, ale traktowa³em historiź dosyę lekko, by nie rzec - nonszalancko. Jak pokazuje przyk³ad bitwy pod Borodino, wszystko jest kwesti± interpretacji - mówi³ pisarz.

Poezja: "Dwukropek" Wis³awa Szymborska - Wydawnictwo a5 Kraków

Dwukropek to po prostu znak mówi±cy o tym, æe co dalej nast±pi - pisa³ w "Zeszytach Literackich" Ryszard Matuszewski. Æe choę b³±dzimy wród znaków zapytania, to jednak nic siź nie kończy, wszystko trwa dalej w oczekiwaniu, æe - byę moæe - dowiemy siź czego wiźcej, niæ wiemy. (...) Dwukropek to jakby znak, æe dalszy ci±g (æycia? myli? uczuę?) jeszcze przed nami. Oczekiwanie bez æadnej pewnoci, æe dowiemy siź wszystkiego, raczej z nadziej±, æe jaka cz±stka wiedzy o wiecie bździe nam dana. Moæna wiźc chyba powiedzieę, æe "Dwukropek" jako tytu³ zbioru wyraæa pewien filozoficzny punkt widzenia Wis³awy Szymborskiej: bynajmniej nie maksymalistyczny, ale oparty na przewiadczeniu, æe warto czekaę, nakierowuj±c nasz± ciekawo¶ę na to, co dalej nast±pi - uwaæa Matuszewski.

Co wiźc jest za dwukropkiem? ¦lepy traf, czy czź¶ę planu, którego nie umiemy rozpoznaę? "Niewiele brakowa³o,/ a moja matka mog³aby polubię pana Zbigniewa B. ze Zduńskiej Woli./ I gdyby mieli córkź - nie ja bym ni± by³a. (...) Niewiele brakowa³o,/ a mój ojciec móg³by w tym samym czasie polubię/ pannź Jadwigź R. z Zakopanego. I gdyby mieli córkź - nie ja bym ni± by³a".

Powie¶ę: "Wo³oka" Mariusz Wilk - Wydawnictwo Literackie, Kraków

Mariusz Wilk wiele lat mieszka³ w pó³nocnej Rosji na Wyspach So³owieckich. Jego pisarstwo, podobnie jak niemal pustelnicze æycie, jest trwale zwi±zane z Rosj±. "Wilk - pisa³ o "Wo³oce" Przemys³aw Czapliński - chce nas przekonaę, æe Rosja nie jest tworem jednolitym, æe istniej± w jej historii tradycje, do których takæe my moglibymy siź odwo³aę, æe poznaę Rosjanina jest rzecz± trudn±, ale nie niemoæliw±".

Na dziennik, czy raczej powie¶ę w formie dziennika, która powstawa³a w latach 1998-2002 sk³adaj± siź trzy czź¶ci: "Zapiski so³owieckie", "Karelska tropa", która jest dziennikiem przeprawy wodnej przez Kana³ Bia³omorski od Morza Bia³ego do Jeziora £adoskiego i "Dziennik pó³nocny". Kolejne teksty ukazywa³y siź w paryskiej "Kulturze" i ³amach "Plusa-Minusa".

Wilk odwo³uje siź do rozmaitych tradycji, obszernie pisze o pimiennictwie w dawnej Rosji, m.in. o "Æywiocie" Jeleazara z Anzeru z 1656 roku, pierwszej autobiografii w ruskiej literaturze, która powsta³a w³anie na Wyspach So³owieckich. Mistrzów pisarskich znajduje takæe. Jednym z najwaæniejszych jest klasyk literatury ³agrowej, War³am Sza³amow. Ale czźsto wdaje siź teæ w gor±ce bieæ±ce polemiki z innymi polskimi autorami pisz±cymi o Rosji.

Powie¶ę: "Lubiewo" Micha³ Witkowski - Korporacja Ha!art Kraków

Powie¶ę Witkowskiego jest do¶ę przewrotnym i niespodziewanym opisem wiata gejowskiego. Zamiast nowoczesnych kolorowych parad w "Lubiewie" króluj± ostentacyjna nienowoczesno¶ę, ludzie z kompleksami, ich proste i naiwne marzenia. Æycie geja, zdaje siź mówię Witkowski to czźsto po prostu nieciekawe æycie starej cioty, tandetne bary, brudne ³awki w parku i wieczny kicz. Smźtni prowincjusze, bohaterowie Witkowskiego tak wspominaj± dawne czasy: "albo to ¼le by³o nad jeziorem Wigry, augustowskie noce, kormoranów w±t³a nię, tańce na drewnianym molo".

Ksi±æka 30-letniego autora wywo³a³a spore poruszenie, takæe obyczajowe, chociaæ jest przede wszystkim przetworzeniem literackim, a nie dokumentem o subkulturze. - Dopiero kiedy tekst by³ juæ prawie w drukarni, poszed³em do kilku barów, æeby us³yszeę jeszcze jakie powiedzonko. Zmiata³em wszystko jak odkurzacz. Do Lubiewa je¼dzi³em przez siedem lat z rzźdu, ale przez te wszystkie lata nie wydarzy³o siź tyle, co jednego dnia w mojej ksi±æce. Tam moæna ca³y dzień przesiedzieę i z nikim nie pogadaę - mówi³ o pracy nad powieci± Micha³ Witkowski.

¬RÓD£O: