|
Browar w kufajce
2003.01.10
CyberExpress
|

|
Jednym
z najbardziej typowych przykładów
folkloru australijskiego jest picie piwa z butelek lub puszek ubranych
w specjalny kożuszek termiczny,
który zapobiega przed zbyt szybkim ociepleniem się
browaru w wysokich temperaturach. Na pierwszy rzut oka wydaje się
to tylko prostym sposobem zapewnienia, że
pyfko rzeczywi¶cie jest
zimne. Jednak bliższa
analiza odsłania cały
przemysł oparty na glęboko
zakorzenionym kulcie picia piwa w "kufajce".
|
W ramach
informowania naszych Czytelników o sprawach ważnych
i tematach, które decyduj± o
losach ¶wiata, prezentujemy
niniejszy reportaż. Sprawa kożuszków
termicznych na piwo, lub jak kto woli "kufajek", jest na pozór
błaha. Lecz proszę
mi wierzyć, w Australii jest
to kwestia rangi ogólno-narodowej. A wszystko bierze się
z tego, że Kangury pij±
piwo powoli. Otworz± butelkę,
łykn±
raz, potem gadaj±, potem znowu
sobie łykn±,
a potem znowu gadaj± - i tak
w kółko macieja. Nic dziwnego,
że im ten browar się
zagrzewa! My - polscy imigrańci
- nie mamy takich problemów. Większo¶ć
Polonusów w ogóle nie używa
kufajek na piwo, bo piwo nie ma czasu się
zagrzać! Zaraz po otwarciu zostaje
natychmiast wci±gnięte
przez dziurki w nosie i czas otworzyć
następne...ale przecież
nie o tym miało być.
Zatem wracaj±c
do tematu: kożuszek termiczny
w języku tubylców nazywa się
"stubby holder" (stubby to typ butelki, w której sprzedawane
s± najpopularniejsze piwa w
Australii, pojemno¶ć 375 ml
i gruba¶ny, konusowaty kształt).
Kufajka może być
wykonana z przeróżnych materialów
izoluj±cych przepływ
ciepła, poczynaj±c
od zwykłego styropianu a kończ±c
na specjalnej piance izotermicznej z której wykonywane s±
również kombinezony głębinowe
dla nurków.

Kilka
wybranych kożuszków termicznych
A tak, proszę
Państwa, to nie żarty.
Bo powinni¶cie wiedzieć,
że picie pyfka w Kangurowie
to nie tylko praktyczny sposób gaszenia pragnienia. To prawdziwa religia!
(nota bene, dlatego tu lubię
mieszkać i nigdzie się
stad nie ruszam...).
A typ posiadanej kufajki na piwo jest niezmiernie ważny.
Ba, jest to sprawa bardzo osobista, często
¶wiadczy o gu¶cie
i upodobaniach... a czasem nawet okre¶la
status społeczny.
Na przykład ludzie bez żadnej
klasy pij± browar ubrany w najtańsze
kufajki wykonane ze styropianu oklejonego zwykłym
ordynarnym plastikiem. A do tego na kufajce nie ma żadnego
nadruku czy nawet nazwy ulubionego pubu! O zgrozo, jak można
pić tak szlachetny napój z tak
ohydnego naczynia? Juz z daleka widać,
że klient to prostak i nie ma
pojęcia o stylu ani ostatnim
krzyku mody.
Snoby, szpanerzy i naiwni tury¶ci
pij± w kufajkach wykonanych
ze styropianu obitego w kangurz±
skóre. Ma to niby podnie¶ć status
społeczny (bo ze skóry), jednak
każdy wie, że
to tylko kiczowata pami±tka,
któr± produkuje się
dla turystów, z odci¶niętymi
w skórze obrazami słynnych miast
Australii, unikalnych zwierz±t
lub tym podobnych bzdurek, na których jedzie cały
przemysł turystyczny.
Ludzie, którzy wiedz± o co chodzi,
pij± pyfko w kufajkach z pianki
izotermicznej - tej samej z której robione s±
kombinezony dla nurków oraz dla surferów. Ten typ stubby holdera jest
bez porównania najpopularniejszym w Australii. Przede wszystkim pianka
swietnie utrzymuje nisk± temperaturę
napoju. Ponadto jest miekka i elastyczna, co pozwala na wykonanie kufajek
w różnych kształtach
i rozmiarach, zależnie od marki
pitego piwa.
|

|
Po
lewej: klasyczna kufajka z pianki izotermicznej, bez nadruku. Obok
butelka w stylu "stubby" zawieraj±ca
najpopularniejsz± markę
piwa w Australii - VB (skrót od Victoria Bitter).
Nota
bene, jeden z dyrektorów browaru robiacego VB uciekł
do Polski przed kontrol±
finansow± i tam rozpocz±ł
produkcję slynnej marki
piwa EB, które ma cholernie podobny smak do VB (zreszt±
nazwę też...).
|

Specjalne
kufajki, tzw. longneck, na wysokie butelki.
Poważni
koneserzy maj± swój osobisty
stubby holder, z którym wszędzie
chodz±, na każde
party czy przyjęcie. Taka kufajka
jest idealnie dopasowana do kształtu
butelki z której klient spożywa
swoj± ulubion±
markę piwa. (bo trzeba tu zaznaczyć,
że prawie każdy
Kangur ma swoj± wybran±
markę piwa i tylko j±
pije). Szczelnie otula każdy
skrawek butelki, tak aby pyfko się
z żadnej strony broń
Boże nie zagrzało!
Taka kufajka jest wprost bezcenna, szczególnie je¶li
ma specjalny nadruk.
A wła¶nie,
sprawa nadruków na kufajkach to osobny temat-rzeka. Tutaj dopiero można
poszpanować lub pokazać
lokalny patriotyzm! Po nadruku poznasz czym się
człowiek interesuje, co lubi
robić w wolnym czasie, jakie
sporty uprawia, jakiemu klubowi kibicuje, jak±
markę piwa preferuje, jakie
samochody uznaje za cool, itd., itp. Również
po nadruku poznasz kto gdzie pracuje, studiuje lub w jakiej jednostce
służy
w armii!

Patriotyzm
lokalny, od lewej: kufajka z Uniwersytetu w Newcastle, kufajka z nadrukiem
marki samochodu wy¶cigowego
oraz kufajki z emblematem lotnictwa australijskiego RAAF.
|

|
Oczywi¶cie
nie każdy w Australii
pije piwo z butelek czy puszek w ubranku termicznym.
W
niektórych regionach jest to jednak nagminne, szczególnie na pólnocy
kontynentu, gdzie temperatury s±
o wiele wyższe niż
na poludniu. I tak na przykład
w stanach północnych,
takich jak Queensland czy Terytorium Północne,
większo¶ć
klientów ubiera butelki w "kufajki" podczas spożywania
browaru na ¶wieżym
powietrzu. Inaczej piwo robi się
ciepłe dosłownie
w przeci±gu kilku minut,
a nie ma NIC GORSZEGO niż
ciepłe pyfko!!! A fe!!!
Natomiast
w stanach południowych
(Victoria czy Tasmania) widok piwa w kufajce jest już
rzadszym zjawiskiem, choć
nadal popularnym.
|
Czas już
kończyć
ten reportaż, bo browar zaczyna
się robić
ciepły, pomimo tego, że
ubrałem go w markowy kożuszek
VB (patrz zdjęcie powyżej).
Na koniec mam dobr± wiadomo¶ć
dla wszystkich w Polsce oraz na reszcie Półkuli
Północnej, czyli dla tych, którym
teraz pupcie przymarzaj± do
taboreta podczas czytania CyberExpressu.
Otóż moi Kochani okazuje się,
że nasze australijskie kufajki
na piwo s± również
przydatne do...ubierania szklanek z gorac±
herbatk±!!! W dziale naukowym
naszej redakcji przeprowadzili¶my
eksperymenty, które przyniosły
bardzo pozytywne wyniki - herbatka po prostu nie stygła!.
Posłuchajcie mojej rady i kupcie
sobie takie cudeńko. Przynajmniej
nie będziecie z±bkami
szczękać
przed monitorem...

Robert
Jaworski
(C) CyberExpress
Zobacz
także:
http://www.cyberexpres.com/

|