|
S± w¶ród nas
Kiedy przed ponad 34 laty Stefan Kisielewski
w przemówieniu na nadzwyczajnym zebraniu oddzia³u
warszawskiego Zwi±zku Literatów
Polskich, mówi±c o polityce
kulturalnej partii robotniczej, o cenzurze i zdjêciu
"Dziadów" ze sceny Teatru Narodowego u¿y³
s³ynnego okre¶lenia"dyktatura
ciemniaków" - zas³u¿y³
sobie na pobicie przez nieznanych sprawców i miejsce w pe³nym
jadu i nienawi¶ci przemówieniu
towarzysza Wies³awa.
Pojêcie dyktatura ciemniaków nie odnosi³o siê w ustach Kisiela do rz±dów partii, by³ do¶æ ostro¿ny, by mówiæ tak tylko o ludziach, decyduj±cych o kulturze. Jednak w istocie w³adze dobrze odczyta³y jego intencje - pojêcie dyktatury ciemniaków rozci±ga³o siê na ca³y ówczesny aparat i system w³adzy. Ciemniacy decydowali wtedy o lokalizcji inwestycji i o tytu³ach w gazecie, o przyjêciu majstra do pracy i o talonach na dywan lub telewizor. Irytacja Gomu³ki by³a wiêc uzasadniona.
Od tego czasu ka¿da zmiana na lepsze, ka¿de ustêpstwo dyktatury wobec oporu spo³ecznej materii zdawa³y siê prowadziæ w stronê demokracji bez przymiotnika socjalistyczna. Wydawa³o siê tak¿e, ¿e ka¿de ustêpstwo w³adzy, ka¿de jej ograniczenie prowadzi do redukcji wp³ywów ciemniaków na nasze bytowanie. I, o naiwni, s±dzili¶my, ¿e gdy dyktatura zniknie, miejsca dla ciemniaków w demokracji nie bêdzie.
Od trzynastu lat ¿yjemy, jak siê wydawa³o jeszcze do pa¼dziernika tego roku, w ustroju demokratycznym. Dyktatura ciemniaków - zdawa³o siê - odesz³a bezpowrotnie w niepamiêæ. Po ¶mierci Kisiela kurz przykry³ i jego felietony, i twórczo¶æ pisarsk±, a nawet - owych ciemniaków. Nic bardziej jednak mylnego! Oto ciemniaki nadal ¿yj± w¶ród nas i wci±¿ maj± siê ca³kiem dobrze, a nawet - z czasem, rosn± w si³ê, w bezczelno¶æ i skuteczno¶æ.
Przyszli do Sejmu dziêki
demokracji. Pe³ni±
zaszczytn± s³u¿bê
reprezentantów narodu, choæ
wydaje siê, jakby raczej s³u¿yli
swojej w³asnej sprawie i ciemnym,
ciemniackim interesom. Próbuj±
dyktowaæ warunki, lekcewa¿±
prawo, albo je naginaj±, nie
wiedz±c, co to dobry obyczaj.
Oszust wo³a"³apaj
z³odzieja!", a z³odziej
nieustannie szuka oszustów. Ciemniaki pryskaj± jadem i gro¿± si³±.
Póki co dyktatury ciemniaków ju¿ nie ma. Jest za to demokracja ciemniaków.
Piotr Rachtan
2002.11.04 Nasza Polonia
|